Bronisław Komorowski o powołaniu Kingi Dudy na doradcę prezydenta. "PiS często działa w ten sposób"

Powołanie Kingi Dudy na stanowisko doradcy społecznego prezydenta RP wywołało falę komentarzy. Bronisław Komorowski, były prezydent, przyznał, że też pytał swoje dzieci o radę. - Jednak nigdy przez myśl mi nie przeszło, żeby to formalizować - powiedział w rozmowie z portalem money.pl.

O tym, że Kinga Duda została powołana na stanowisko doradcy społecznego swojego ojca Andrzeja Dudy poinformowano za pośrednictwem wpisu na stronie Kancelarii Prezydenta RP. 25-latka pełni tę funkcję od sierpnia bieżącego roku. Prezydent Andrzej Duda odniósł się do sprawy, przypominając, że jego córka za wykonywaną pracę nie otrzymuje pieniędzy. - Doradca społeczny to wolontariusz. Nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia z tytułu tej funkcji - napisał prezydent na Twitterze.

Zobacz wideo Rekonstrukcja rządu w toku. Komentuje Michał Woś

Kinga Duda doradczynią prezydenta RP. Bronisław Komorowski komentuje

Do sprawy odniósł się były prezydent Bronisław Komorowski. W rozmowie z portalem money.pl powiedział, że "doradcy są zawsze od czegoś, na przykład od jakiejś dziedziny życia społecznego". Komorowski dodaje, że poprzez wyznaczenie doradców prezydent chce zwykle wyróżnić pewne osoby albo środowiska.

A na jakie środowisko chce wskazać prezydent Duda, przyjmując do pracy społecznej swoją córkę? Że wyjątkowo ważna jest dla niego rodzina?

– pyta retorycznie Bronisław Komorowski.

Były prezydent dodaje, że "środowisko PiS często działa w ten sposób". Przypomina, że niedawno stryj prezydenta Andrzeja Dudy został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo.

"Może więc chodzi o doradzanie w kwestiach LGBT?"

Prezydent Komorowski wspomina, że mu też zdarzyło się pytać członków swojej rodziny o radę, w szczególności w sprawach funkcjonowania organizacji pozarządowych.

Jednak nigdy przez myśl mi nie przeszło, żeby to formalizować

– dodaje.

Stwierdza również, że powołanie Kingi Dudy na stanowisko doradcy prezydenta RP może jej pomóc w przyszłej karierze. Córka prezydenta będzie mogła brać udział w licznych spotkaniach oraz międzynarodowych konferencjach. Prezydent przypomina również jej słowa z wieczora wyborczego tuż po zakończeniu drugiej tury wyborów prezydenckich. Kinga Duda wypowiedziała się wówczas na temat nienawiści oraz szacunku do osób należących do mniejszości.

- Niezależnie od tego, w co wierzymy, jaki mamy kolor skóry, jakie mamy poglądy, jakiego kandydata popieramy i kogo kochamy, wszyscy jesteśmy równi i wszyscy zasługujemy na szacunek. Nikt nie zasługuje na to, aby być obiektem nienawiści, absolutnie nikt. Szanujmy się – powiedziała wówczas Duda.

- Może więc chodzi o doradzanie w kwestiach LGBT? – pyta prezydent.