Jacek Sasin o wyroku sądu ws. wyborów korespondencyjnych. "Osobiście jestem zdziwiony"

Wicepremier Jacek Sasin, który koordynował działania mające zmierzać do przeprowadzenia w maju wyborów korespondencyjnych, wyraził swoje zdziwienie uzasadnieniem wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w tej sprawie. - Osobiście jestem zdziwiony. (..) W moim absolutnym przekonaniu to były działania, które rząd musiał podjąć, aby być w zgodzie z konstytucją - przekonywał. Przygotowanie wyborów korespondencyjnych kosztowało blisko 70 mln złotych.

Minister aktywów państwowych skomentował wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uznał we wtorek, że kwietniowa decyzja premiera Mateusza Morawieckiego o nałożeniu na Pocztę Polską obowiązku organizacji majowych wyborów prezydenckich w formie korespondencyjnej była bezpodstawna i naruszyła prawo. Sąd decyzję unieważnił, a opozycja domaga się dymisji premiera.

Czytaj też: Sąd o decyzji Morawieckiego ws. wyborów kopertowych: Rażące naruszenie prawa

Zobacz wideo Adam Bielan o terminie rekonstrukcji rządu

Sasin zdziwiony wyrokiem ws. wyborów korespondencyjnych. "Będziemy analizować"

Jacek Sasin, który forsował przeprowadzenie majowych wyborów korespondencyjnych i był współodpowiedzialny za ich organizację, stwierdził, że wyrok WSA nie jest prawomocny. Zapowiedział też możliwe odwołanie od niego.

Osobiście jestem zdziwiony tym wyrokiem, w moim absolutnym przekonaniu to były działania, które rząd musiał podjąć, aby być w zgodzie z konstytucją. Jest to wyrok, która ma dość dziwne uzasadnienie - uznanie za niekonstytucyjną chęć doprowadzenia do odbycia wyborów w terminie konstytucyjnym musi budzić sprzeciw
Przede wszystkim ta decyzja została wydana na podstawie ustawy, której prawomocność, konstytucyjność nie została w żaden sposób zakwestionowana, była wymogiem chwili, w sytuacji absolutnie nadzwyczajnej. Z jednej strony [w sytuacji - red.] epidemii i konieczności ochrony zdrowia i życia Polaków w tej trudnej sytuacji, a z drugiej konstytucyjnego zobowiązania do przeprowadzenia wyborów prezydenckich w określonym terminie

- powiedział Jacek Sasin. I dodał: - Będziemy analizować ten wyrok, gdy zostanie dostarczony do KPRM, zakładam, że pewnie będziemy się od niego odwoływać.

Jak stwierdził, według niego działania rządu były podejmowane na podstawie ustawy i przepisów konstytucji. Wyraził też przekonanie, że w Naczelnym Sądzie Administracyjnym zostanie to udowodnione.

Czytaj więcej: 70 mln zł na wybory "widmo" i bezużyteczne pakiety. "Klęska", "Koszt podzieliliście między podatników"