Dworczyk komentuje orzeczenie WSA o wyborach korespondencyjnych: To zaskakujące rozstrzygnięcie

- Przede wszystkim czekamy na pisemne uzasadnienie tej decyzji. To rozstrzygnięcie jest dla nas wszystkich zaskakujące. Trzeba podkreślić, że nie jest to rozstrzygnięcie prawomocne - skomentował w radiowej Jedynce wtorkowe orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk. WSA uznał, że kwietniowa decyzja premiera Mateusza Morawieckiego dotycząca organizacji wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym była rażącym naruszeniem prawa.

W kwietniu Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zaskarżył decyzję premiera Mateusza Morawieckiego polecającą Poczcie Polskiej przygotowanie wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym. Wybory te pierwotnie miały odbyć się 10 maja. Na podstawie decyzji szefa rządu Poczta Polska zwróciła się do samorządów o przekazanie spisów wyborców. W wielu przypadkach spotkała się z odmową.

RPO argumentował m.in., że decyzja Mateusza Morawieckiego była rażącym naruszeniem prawa, bo Poczcie Polskiej zostało zlecone zadanie, które nie leżało w w sferze jej obowiązków.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na poniedziałkowym posiedzeniu stwierdził nieważność tej decyzji. Jak czytamy w komunikacie Rzecznika Praw Obywatelskich, według sądu "decyzja rażąco naruszyła prawo i nie miała podstawy prawnej".

WSA wskazał, że jedynym organem uprawnionym do organizacji wyborów w dniu wydania decyzji na podstawie obowiązujących przepisów prawa była Państwowa Komisja Wyborcza, zaś organem zapewniającym jej obsługę było Krajowe Biuro Wyborcze. Nie istniały przy tym przepisy rangi ustawowej, które wyłączałyby stosowanie przepisów kodeksu wyborczego

- informuje biuro RPO. WSA uznał także, że decyzja premiera "wywołała w społeczeństwie stan niepewności".

Michał Dworczyk o wyroku WSA: Czekamy na uzasadnienie

Orzeczenie WSA skomentował w środę w radiowej Jedynce szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk.

- Przede wszystkim czekamy na pisemne uzasadnienie tej decyzji. To rozstrzygnięcie jest dla nas wszystkich zaskakujące. Trzeba podkreślić, że nie jest to rozstrzygnięcie prawomocne - zaznaczył. 

- Wbrew temu, co powtarzają niektórzy komentatorzy, politycy, nie była to decyzja, która ogłaszała wybory, ponieważ premier nie ma kompetencji do ogłaszania wyborów. Natomiast była to decyzja, która zobowiązała Pocztę do, mówiąc w sposób najprostszy, przygotowania się na okoliczność, w której takie wybory korespondencyjne należy przeprowadzić. Dlaczego? Dlatego że kilka dni wcześniej Sejm przyjął taką ustawę i wszyscy byli przekonani, istniało bardzo dużo prawdopodobieństwo, że wybory korespondencyjne będą miały miejsce

- przekonywał Michał Dworczyk. 

Jak dodał, "na pewno nie była to decyzja ogłaszająca wybory czy wyznaczająca termin wyborów". - Nic takiego nie miało miejsca - podsumował.

Zobacz wideo Jaka będzie polityczna przyszłość Hołowni? „Pokazał, że jest politykiem profesjonalnym”