Komentarze po decyzji WSA ws. wyborów, które się nie odbyły. "Dymisja premiera to nie tylko kwestia honoru"

- Dzisiaj nasze stanowisko ws. nielegalnych wyborów kopertowych potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny, ale to nie koniec. Każde działanie bezprawne musi zostać rozliczone. Oczekujemy niezwłocznej dymisji premiera Morawieckiego - powiedział w Sejmie przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka. Orzeczenie WSA ws. "nieodbytych" wyborów kopertowych komentują również politycy innych opozycyjnych partii, a także prawnicy i dziennikarze.

Decyzja premiera Mateusza Morawieckiego, na podstawie której próbowano przeprowadzić wybory korespondencyjne 10 maja, jest nieważna i stanowiła "rażące naruszenie prawa" - ocenił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Tym samym przychylił się do skargi wniesionej w kwietniu przez Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara.

Zobacz wideo Emilewicz o pogłoskach ws. rekonstrukcji rządu

WSA: Decyzja o przeprowadzeniu wyborów kopertowych jest nieważna. Uzasadnienie "miażdżące" dla Morawieckiego

Morawiecki wydał swoją decyzję na podstawie tzw. ustawy covidowej. Ale - jak podkreślił sąd - ogólne przepisy nie mogą zmieniać przepisów szczegółowych w Kodeksie wyborczym. Przypomnijmy, że Poczcie Polskiej (nadzorowanej przez ministra aktywów państwowych Jacka Sasina) nakazano rozpocząć przygotowania do wyborów kopertowych, mimo że ustawa regulująca tę kwestię nie została jeszcze uchwalona przez Sejm. 

Reporter RMF FM Patryk Michalski opisał uzasadnienie decyzji WSA jako "miażdżące dla premiera". Morawiecki swoją decyzją naruszył konstytucję, Kodeks wyborczy i ustawę o Radzie Ministrów. 

Wiadomo, że 70 milionów złotych wydano na wydrukowanie pakietów wyborczych, które okazały się w całości bezużyteczne, bo w maju do wyborów prezydenckich ostatecznie nie doszło. Jednak to niejedyny koszt związany z organizacją wyborów, które się nie odbyły i sąd ocenił, że skutki gospodarcze decyzji premiera są "niemożliwe do oszacowania". Rzecznik rządu Piotr Muller przyznał, że orzeczenie WSA jest dla rządzących "zaskoczeniem" i nie wykluczył odwołania (podobnie jak przedstawiciele Poczty Polskiej). 

Więcej na ten temat: >>>Sąd o decyzji Morawieckiego ws. wyborów kopertowych: Rażące naruszenie prawa

Komentarze po orzeczeniu sądu ws. wyborów. "Oczekujemy niezwłocznej dymisji premiera Morawieckiego"

Do orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zdążyli się już odnieść politycy opozycji, prawnicy oraz dziennikarze.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka podkreślił, że konsekwencją wydania bezprawnej decyzji ws. wyborów powinna być dymisja szefa rządu. 

- Dzisiaj nasze stanowisko ws. nielegalnych wyborów kopertowych potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny, ale to nie koniec. Każde działanie bezprawne musi zostać rozliczone. Oczekujemy niezwłocznej dymisji premiera Morawieckiego - powiedział szef PO.

- Premier ponosi polityczną i prawną odpowiedzialność za nielegalne działania organów państwowych, które wykonywały jego decyzje. Dymisja premiera to nie tylko kwestia honoru, ale również elementarnej przyzwoitości - dodał Budka. Zapowiedział też, że w środę PO złoży do prokuratury ponowny wniosek o "zbadanie bezprawnych działań premiera Mateusza Morawieckiego w związku z dzisiejszym wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie". 

- Dzisiejszy wyrok WSA w sprawie tzw. wyborów kopertowych pokazuje, dla kogo została stworzona ustawa chroniąca urzędników przed odpowiedzialnością za naruszenie prawa w czasie pandemii. Chodziło o Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina - stwierdził Dariusz Klimczak, poseł Koalicji Polskiej-PSL-Kukiz'15. 

- WSA orzekł, że premier Morawiecki nie miał prawnych podstaw, by polecić Poczcie Polskiej przeprowadzenia w maju wyborów korespondencyjnych. Teraz tylko czekamy, aż Pan Jacek Sasin wyskrobie ze skarbonki i odda 70 milionów złotych, które wykorzystał na ten bezprawny proceder - mówił w Sejmie poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. 

"WSA powiedział dzisiaj coś, co dla wszystkich prawników było oczywiste. Każda decyzja władzy wobec obywatela czy osoby prawnej MA MIEĆ PODSTAWĘ PRAWNĄ!!! Decyzja PMM [premiera Mateusza Morawieckiego - red.] o przygotowaniu [wyborów - red.] przez Pocztę Polską nieważna. Władza ma działać na podstawie prawa. Inaczej to autorytaryzm - napisał na Twitterze Wojciech Górowski, doktor nauk prawnych z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. 

"W każdym praworządnym kraju konsekwencją takiego orzeczenia powinna być natychmiastowa ocena odpowiedzialności karnej funkcjonariuszy publicznych, którzy przekroczyli swoje uprawnienia. My mamy "Lex Sasin" - pisze z kolei Ewa Wrzosek ze Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia. Mianem "Lex Sasin" określana jest nowelizacja ustawy covidowej zakładająca zwolnienie z odpowiedzialności karnej funkcjonariuszy publicznych, którzy w czasie epidemii działali "w interesie społecznym".

"WSA zwraca uwagę na kluczową rolę PKW [Państwowej Komisji Wyborczej - red.]. Wraca pytanie o to, jak PKW broniła wtedy swoich kompetencji i udziału w organizacji wyborów. Pamiętam m.in. długie milczenie szefa PKW - sędziego Marciniaka, który na początku z dużą rezerwą podchodził do sprawy" - przypomniał dziennikarz TVN24 Radomir Wit.