Hołownia krytycznie o PiS: Tu wartości chrześcijańskich nie ma. Walczymy o nie w podręcznikach, na ambonach

- To musi być jak z Hanką (Gill-Piątek - red.). Było czuć, że się doskonale rozumiemy - powiedział o budowaniu swojego ruchu Szymon Hołownia na antenie "Kropki nad i". Dodał, że rozmowy z kolejnymi posłami trwają. Podkreślił jednak, że chciałby pokazać różnorodność, dlatego kandydatów szuka nie tylko na lewicy. Polityk skrytykował jednocześnie "dożynki i pielgrzymki kościelne, które odbyli nasi dygnitarze".
Zobacz wideo Krzysztof Śmiszek komentuje rezygnację Hanny Gill-Piątek

W ubiegłym tygodniu Hanna Gill-Piątek zrezygnowała z członkostwa w klubie Lewicy oraz partii Wiosna i dołączyła do ruchu Szymona Hołowni Polska 2050. Hołownia na antenie TVN24 odniósł się m.in. do powiększenia swojego ugrupowania o kolejnych posłów.

Rozmowy trwają, ale mówię też zupełnie uczciwie, że to może się stać za tydzień, ale może też za pół roku. To nie chodzi o łapanie w sieci ludzi przypadkowych. To musi być jak z Hanką - było czuć, że się doskonale rozumiemy. I rozumiemy, że się czasem nie zgadzamy, bo różnice są czymś naturalnym. Hanna Gil-Piątek przychodzi z ruchów miejskich, z aktywności społecznych. Czuje u nas energię i przeszła do nas

- powiedział.

Hołownia o kolejnych posłach: Rozmowy trwają, musimy pokazać różnorodniść

- Nie jest dobrym rozwiązaniem, by kolejni posłowie byli z lewicy. Musimy też pokazać różnorodność, to, że możemy się zgadzać co do jednych kwestii, nie zgadzając się w innych, że można inaczej robić politykę - dodał. Podkreślił jednak, że jego ruch i lewica mają "punkty styczne", takie jak ułożenie usług publicznych, kwestię wykluczonych czy poglądy w sprawie środowiska naturalnego.

Szymon Hołownia wyjaśnił, jak w przyszłości będzie wyglądał ruch Polska 2050, tłumacząc, że "nie ma wyjścia" i jego ugrupowanie w pewnym sensie będzie musiało stać się partią. 

Partia jest nieuchronnym krokiem, bo wybory łatwiej ogarnąć partią. Trzeba się będzie za tym rozglądać, bo kreatywność legislacyjna i wyborcza Jarosława Kaczyńskiego nie ma granic

Szymon Hołownia skrytykował też działania polityków PiS, którzy chętnie mówią o wartościach chrześcijańskich, jednak nie zgadzają się na przyjęcie uchodźców ze spalonego obozu Moria na Lesbos.

Po tych wszystkich dożynkach i pielgrzymkach kościelnych, które odbyli nasi dygnitarze w weekend, po tych wszystkich pięknych słowach wypowiedzianych z ambon i okolic, mam świadomość, że tego Boga i wartości chrześcijańskich w każdym wywiadzie jest tak pełno, a my nie mogliśmy zdecydować się do tej pory, żeby na przykład setkę dzieci z Morii z Lesbos przyjąć do Polski, bo znowu będziemy pomagać na miejscu. Co nam te dzieci zrobią? Jak one nam zaszkodzą, jak zburzą 38-milionową Rzeczpospolitą? Tu wartości chrześcijańskich nie ma. Walczymy o nie w wywiadach, podręcznikach i na ambonach, kiedy jest bezpiecznie. A kiedy jest potrzeba przyjąć potrzebującego człowieka, to gdzie jesteśmy?

- mówił.

Hołownia skomentował też nagranie z klubu z udziałem Rafała Trzaskowskiego, które ostatnio obiegło media. -  Moja żona kiedyś mówiła, że moją największą ekstrawagancją jest, że się dziesięć minut spóźnię do kościoła, więc ja w ogóle podziwiam, że Rafał Trzaskowski ma w ogóle siłę, by po całej tej pracy uczestniczyć w życiu klubowym. Ma prawo spędzać czas, jak chce, nikogo nie skrzywdził, nikogo nie obraził - stwierdził.

Więcej o: