Nagrano Trzaskowskiego proszcego o inn muzyk w klubie. "Dopatrywanie si afery jest przekomiczne"

Fal komentarzy wzbudzi niedzielny tekst jednego z portali plotkarskich, ktry opublikowa nagranie z prezydentem Warszawy Rafaem Trzaskowskim. Na filmie sycha, jak Trzaskowski prosi DJ-a w klubie o zmian muzyki na bardziej taneczn. "Nie przesadzabym z histerycznymi tonami", "Rafa Trzaskowski to ma pecha" - reaguj dziennikarze na Twitterze.

Prezydent Warszawy Rafa Trzaskowski świętował w sobotę w jednym z warszawskich klubów urodziny znajomej. Uczestnicy imprezy oczekiwali, że muzyka będzie nieco bardziej taneczna. Jak informuje Pudelek.pl, polityk postanowił zainterweniować w tej sprawie u DJ-a.

- Moje miasto, weźcie troszeczkę pod uwagę. Puść odrobinę funku, na chwilę, bo tu wszyscy chcą zrobić wam krzywdę - mówił prezydent miasta na nagraniu, które opublikował portal. Podkreślił jednocześnie, że muzyka puszczana dotychczas w klubie była "zaj**ista".

 

- Puśćmy coś fajnego - prosił.

Polityk krótko skomentował publikację na swoim Twitterze. Napisał jedynie "Udanej niedzieli!" i umieścił fragment filmu "To właśnie miłość" z tańczącym Hugh Grantem.

Rafał Trzaskowski z wizytą w klubie. Komentarze

Informacja o sobotnim wieczornym wyjściu prezydenta Warszawy była w niedzielę szeroko komentowana przez dziennikarzy i publicystów.

"Nie przesadzałbym z histerycznymi tonami, ale podstawowe zasady BHP i zdrowego rozsądku podpowiadają, że jeśli jesteś prezydentem stolicy, niedoszłym prezydentem kraju, chcesz być liderem ruchu politycznego, to nie angażujesz się o 1 w nocy w negocjacje dotyczące pracy didżeja" - stwierdził Konrad Piasecki z TVN24.

"Rafał Trzaskowski to ma pecha. Najpierw awaria oczyszczalni ścieków, a później kiepska muzyka w klubie. Nie dziwię się, że jakoś nie może znaleźć zapału do budowy tej nowej politycznej siły..." - ironizował Michał Płociński z "Rzeczpospolitej".

"Dopatrywanie się afery w tym, że 48-letni facet idzie do klubu i podbija do DJ'a, żeby muzę zmienił, jest przekomiczne" - napisała Dominika Długosz z "Newsweeka".

"Kto nigdy na imprezie nie wymuszał na DJ-u "no weź puść coś innego" nich pierwszy rzuci kamieniem! Kto nigdy nie mówił przy tej okazji "Moje miasto, weź pod uwagę"... A sorry..." - skomentował Mariusz Piekarski z RMF FM.

"O ile tym razem trzeba przełożyć start Ruchu Trzaskowskiego?" - skomentował publicysta Piotr Semka.

"Dj Rafi. Może to jest pomysł? Bo rządzenie dużym miastem idzie słabo" - napisał Bartłomiej Graczak z TVP Info.

"Fakt, że nagrano podpitego prezydenta Warszawy powołującego się na wpływy;) podczas negocjowania zmiany repertuaru muzycznego w klubie, nie będzie miał jakiegokolwiek znaczenia. To weekendowy żarcik" - ocenił Patryk Słowik z "Gazety Prawnej".

Zobacz wideo Krzysztof Śmiszek ocenia działania Rafała Trzaskowskiego