Prokurator zawiesił w gabinecie zdjęcie Kaczyńskiego w nazistowskim mundurze. Stracił immunitet

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uchyliła immunitet poznańskiemu prokuratorowi za to, że w jego służbowym gabinecie wisiał fotomontaż z Jarosławem Kaczyńskim w roli głównej - ustaliła "Rzeczpospolita". Teraz o ewentualnym złamaniu prawa będzie mógł zdecydować sąd w trakcie procesu karnego.

Jak ustaliła "Rzeczpospolita", orzeczenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego zapadło w czwartek i jest prawomocne. Pozwala ono postawić teraz poznańskiemu prokuratorowi zarzuty karne.

Poznań. W gabinecie miał obraźliwy fotomontaż z Kaczyńskim. Prokurator stracił za to immunitet

Fotomontaż (a dokładniej przeróbka plakatu propagandowego), który wisiał w gabinecie służbowym poznańskiego prokuratora, przedstawiał Jarosława Kaczyńskiego w nazistowskim mundurze trzymającego flagę PiS. Za nim znajdowała się grupa cywilów pozdrawiających się gestem hitlerowskim oraz napis "Ein Volk, ein PiS, ein Katschor".

Zobacz wideo Emilewicz o pogłoskach ws. rekonstrukcji rządu

Zdjęcie było przyklejone do nieaktualnego już kalendarza ściennego umieszczonego w niewidocznym dla postronnych punkcie pomieszczenia służbowego. Nie wiadomo, kto poinformował przełożonych prokuratora o obraźliwym zdjęciu - wiadomo natomiast, że podczas przeszukania jego gabinetu wydział spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej zabezpieczył dodatkowo komputer prokuratora.

Przed sądem dyscyplinarnym I instancji (przy Prokuratorze Generalnym), prokurator tłumaczył, że zdjęcie, które zaczerpnął z serwisu Facebook, miało jedynie satyryczny charakter. To jednak nie przekonało sądu, który zawiesił śledczego w czynnościach służbowych na pół roku. Później to zawieszenie wielokrotnie przedłużano.

"Prawomocne uchylenie immunitetu pozwoli postawić prokuratorowi zarzuty z art. 216 § 1 i art. 231 § 1 kodeksu karnego, które dotyczą znieważenia osoby publicznej, przekroczenia uprawnień i działania na szkodę interesu publicznego. W ocenie prokuratury zebrane w sprawie dowody wskazują, że zachowanie prokuratora może szkodzić interesowi publicznemu i podważać zaufanie do prokuratury" - pisze Marek Domagalski z "Rzeczpospolitej".

Uchylenie immunitetu nie decyduje o winie - rozstrzygnie o niej sąd w trakcie ewentualnego procesu karnego.

Więcej o: