Kolejna tura rozmów w siedzibie PiS i nowy spór. Rekonstrukcja może objąć ministra rolnictwa

W czwartek w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy Nowogrodzkiej ma ruszyć kolejna tura rozmów przed planowaną rekonstrukcją rządu. Jak informuje "Rzeczpospolita", liderom Zjednoczonej Prawicy wciąż nie udało się dotąd zamknąć najważniejszych obszarów dyskusji, w tym kształtu samego gabinetu. Wirtualna Polska ustaliła z kolei, że kwestia sporu wokół możliwego zakazu hodowli zwierząt futerkowych może doprowadzić do dymisji ministra rolnictwa - Jana Krzysztofa Ardanowskiego.

W ramach zaplanowanej na jesień rekonstrukcji rządu zmniejszeniu ma ulec liczba ministerstw. Nieoficjalnie mówi się, że koalicjanci PiS - Porozumienie i Solidarna Polska - mogą stracić w wyniku roszad po jednym resorcie. Niewykluczone też, że do rządu Mateusza Morawieckiego po kilkumiesięcznej przerwie powróci szef Porozumienia Jarosław Gowin. 

Zobacz wideo Adam Bielan gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (10.09)

W Zjednoczonej Prawicy wciąż brak porozumienia co do personaliów i programu 

Jak wynika z informacji "Rzeczpospolitej", polityków Zjednoczonej Prawicy czeka w czwartek sporo negocjacyjnej pracy. Dotąd nie udało się bowiem zamknąć trzech głównych pól dyskusji: kształtu gabinetu, spraw programowych i personaliów. Porozumienie miało nawet odrzucić propozycję dotyczącą kształtu nowego, "odchudzonego" rządu i zakresu kompetencyjnego konkretnych ministrów. Nie wiadomo też, jak głęboka okaże się rekonstrukcja - niewykluczone, że zamiast planowanych pierwotnie 12-13 ministerstw, po zmianach pozostanie ich jednak więcej, bo 14-15. 

"Na horyzoncie najważniejszą datą w kalendarzu PiS jest obecnie planowany na początek listopada kongres, w którego trakcie zostaną wybrane nowe władze partii, w tym wiceprezesi. A sama partia ma zostać mocno wewnętrznie przebudowana. Do tego czasu rekonstrukcja rządu miała już zostać przeprowadzona" - pisze Michał Kolanko, dziennikarz "Rzeczpospolitej". 

W Zjednoczonej Prawicy wciąż mają toczyć się też rozmowy o formie, jaką ma przybrać zapowiadana dekoncentracja rynku medialnego. Innym tematem na agendzie jest też podobno koncepcja podziału województwa mazowieckiego. Nową kość niezgody w ramach obozu rządzącego "zafundował" ostatnio sam prezes PiS Jarosław Kaczyński, który w czwartek ogłosił "Piątkę dla zwierząt", czyli projekt ustawy, która ma m.in. zakazać hodowli zwierząt futerkowych, na co nie do końca przychylnie patrzą pozostali koalicjanci.

"Piątka dla zwierząt" Kaczyńskiego powodem dymisji Ardanowskiego? "On rolników zamierza bronić"

Według ustaleń Wirtualnej Polski, kwestia wspomnianej likwidacji przemysłu futrzarskiego może doprowadzić do tego, że w ramach rekonstrukcji z rządem pożegna się minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. - Ardanowski twierdzi, że to wypowiedzenie wojny rolnikom. A on rolników zamierza bronić - mówią informatorzy Wirtualnej Polski. 

To właśnie szef resortu rolnictwa miał doprowadzić do tego, że w 2018 r. projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw zwierząt, wprowadzający podobny zakaz, trafił do sejmowej zamrażarki. 

"Co za różnica, czy to zabijanie norek, lisów, świni czy krowy? Tak samo ingerujemy w to zwierzę. Rolnictwo jest od początku świata i daje człowiekowi możliwości wykorzystywania zwierząt" - stwierdził w 2018 r. Ardanowski. Nie od dziś znane są również jego ostre wypowiedzi o obrońcach praw zwierząt. 

Pozycja ministra na tym polu wydaje się słabnąć, bowiem "Piątkę dla zwierząt" poparł jego przełożony - premier Mateusz Morawiecki. Informatorzy zbliżeni do Nowogrodzkiej, z którymi rozmawiał dziennikarz WP Michał Wróblewski, sugerują, że "spór ministra rolnictwa z prezesem PiS w tej sprawie ma przesądzać o odejściu Ardanowskiego z rządu". Po rekonstrukcji gabinetu Morawieckiego, Ardanowski miałby trafić do Kancelarii Prezydenta RP jako doradca ds. rolnictwa. Schedę po nim miałby natomiast objąć obecny minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej wodnej Marek Gróbarczyk. 

Więcej o: