"DGP": PiS chce napisać kodeks wyborczy od nowa. Zmiany w sondażach i finansowaniu kampanii

Ograniczenia w publikacji sondaży, możliwe zniesienie ciszy wyborczej, większe limity finansowania kampanii - to niektóre z pomysłów, jakie mogą znaleźć się w nowym kodeksie wyborczym. PiS chce w dużym stopniu zmienić wiele aspektów dot. wyborów i kampanii.
Zobacz wideo Krzysztof Śmiszek gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (9.09)

Jedną z dużych zmian w prawie w tej kadencji Sejmu ma być znowelizowanie Kodeksu wyborczego. "Dziennik Gazeta Prawna" podaje, że Prawo i Sprawiedliwość szykuje zmiany tak duże, że byłoby to "napisanie kodeksu od nowa". 

Z jednej strony ma chodzić o uspójnienie kodeksu i dostosowanie go do obecnej rzeczywistości. Z drugiej - uniknięcie takich sytuacji, jak nieprzeprowadzone majowe wybory korespondencyjne, kiedy samorządowcy nie przesłali na żądanie władz centralnych spisów wyborców. 

Cisza wyborcza może zniknąć

Wśród rozważanych zmian - pisze "DGP" - jest m.in. przekazanie spisu wyborców z samorządów do PKW. To właśnie miałoby pozwolić uniknąć sytuacji jak ta z maja, gdy samorządowcy nie przekazali ich Poczcie, gdyż nie było do tego podstawy prawnej. Inna propozycją jest zlikwidowanie obowiązku zbierania podpisów dla partii, które już są w Sejmie - jednak nie ma zgodności co do tej koncepcji. 

Wiele zmian ma dotyczyć kampanii wyborcze. Możliwe jest m.in. ograniczenie publikacji sondaży w danym okresie przed głosowaniem czy też umożliwienie publikacji badań tylko z certyfikowanych pracowni. Z drugiej strony możliwe jest zniesienie lub ograniczenie ciszy wyborczej. Przy każdych wyborach pojawiają się głosy, że jej stosowanie nie ma racji bytu w dobie internetu i mediów społecznościowych. Chce tego m.in. sama Państwowa Komisja Wyborcza. 

Kolejną koncepcją jest zwiększenie limitów finansowania kampanii wyborczej, które obecnie mają być za małe. 

Więcej o: