Od ustawy o zakazie "ideologii gender", po przeoranie dyplomacji. Kto czego żąda w obozie PiS?

Jacek Gądek
Solidarna Polska w rozmowach o rekonstrukcji rządu oczekuje uchwalenia ustawy o zakazie promowania "ideologii gender" w szkołach i na uczelniach. PiS z kolei chce dekoncentracji mediów, przeorania korpusu dyplomatycznego i nowej ustawy o Sądzie Najwyższym. A Porozumienie upomina się o przedsiębiorców i samorządy.

Zobacz nagranie. Zatrudnienie rodzin polityków w sektorze publicznym. Czy to dopuszczalne?

Zobacz wideo

- Każda z partii zgłosiła postulaty, ale nie zostały one jeszcze przedyskutowane - słyszymy od polityka obozu rządzącego. Nim temat trafi na najwyższy szczebel, czyli do Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego, Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina, to jest wstępnie dyskutowany na niższym. Formacje oddelegowały do takich "technicznych" dyskusji swoich ludzi - to Łukasz Schreiber (PiS), Marcin Ociepa (Porozumienie) i Michał Woś (Solidarna Polska).

Jak słyszymy od osób bliskich Nowogrodzkiej, rozmowy programowe de facto są jeszcze przed liderami Zjednoczonej Prawicy, choć ich priorytety PiS, SP i Porozumienie leżą już na stole.

- Sprawom programowym pewnie będzie poświęcone osobne całodniowe spotkanie liderów - mówi jeden z polityków ZP.

Co chcą przeforsować PiS, Ziobro i Gowin? PiS ma w planach dekoncentrowanie mediów - ten punkt staje się jednak coraz bardziej problematyczny. Początkowe plany Nowogrodzkiej i Solidarnej Polski były bojowe, ale po publicznych połajankach od ambasador USA Georgette Mosbacher, stygnie zapał do bardzo restrykcyjnych rozwiązań. Dekoncentracja uderzyłaby bowiem w TVN i RASP, które to koncerny mają duży kapitał amerykański - w efekcie dekoncentracja to ryzyko ponownego wywołania kryzysu w relacjach z Waszyngtonem.

PiS oczekuje też nowej ustawy o Sądzie Najwyższym. Ideę kadrowej rewolucji w SN opisano w "Rzeczpospolitej": wedle planów z 97 sędziów może się ostać jedynie 20-, 30-osobowa grupa, bo większość zostanie odesłana w stan spoczynku z powodu reorganizacji, a izby SN mają być łączone.

PiS chciałoby też odebrać szpitale samorządom - powiatowe i być może też te podlegające marszałkom wojewódzkim. Ponadto PiS chciałoby - to też znalazło się w agendzie położonej na stole w czasie negocjacji - dogłębniej przeorać korpus dyplomatyczny, co w praktyce oznaczać może pozbywanie się dyplomatów-niedobitków odziedziczonych po rządach dzisiejszej opozycji.

Porozumienie Jarosława Gowina, jak relacjonują nasi rozmówcy bliscy Nowogrodzkiej, trzyma się dwóch tematów: gospodarki i samorządów.

W pakiecie, który przedstawiło Porozumienie, jest m.in. propozycja, którą zaczął publicznie już promować Jarosław Gowin. Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego wspominał, że jest za wprowadzeniem tzw. estońskiego CIT dla wszystkich firm na 3 lata, podczas gdy obecnie ma on obejmować tylko mniejsze firmy.

Na Nowogrodzkiej pewne zdziwienie budzi to, jak mocno Solidarna Polska domaga się wszczęcia wojny kulturowej nazywanej obroną tradycyjnych wartości. - Bardzo duży nacisk kładą na wojnę kultur - mówi jeden z naszych rozmówców. Partia Zbigniewa Ziobry chciałaby bowiem, aby przeforsować w Sejmie ustawę o zakazie promowania "ideologii gender" w szkołach i na uczelniach.

W rozmowach na Nowogrodzkiej na pierwszym planie, póki co, jest sama struktura rządu i podział resortów między PiS, Solidarną Polskę i Porozumienie. Kwestie programowe są odłożone na później.