Podział Mazowsza w styczniu 2021 roku? PiS szykuje się do wyborów za dwa miesiące

Prawo i Sprawiedliwość szykuje się do podziału Mazowsza na dwa województwa. Z doniesień Wirtualnej Polski wynika, że obóz Zjednoczonej Prawicy chce przeprowadzić wybory do sejmików wojewódzkich jeszcze tej jesieni.

O tym, że Zjednoczona Prawica chce podzielić województwo mazowieckie na dwa, po raz pierwszy informował "Dziennik Gazeta Prawna". Gazeta podawała w lipcu, że w skład województwa warszawskiego ma wejść stolica, tzw. obwarzanek warszawski oraz powiat miński. Media podawały także, że stolicą nowego województwa mazowieckiego ma zostać Radom. PiS nie przedstawił jeszcze projektu ustawy, która umożliwiłaby przeprowadzenie takich zmian, ale zakłada, że Mazowsze zostanie podzielone w styczniu 2021 roku. Szykuje się także do wyborów do sejmików wojewódzkich. Wirtualna Polska informuje, że mają się one odbyć na przełomie października i listopada, a działacze PiS dostali już sygnał z Nowogrodzkiej, że mają być gotowi do kampanii w Warszawie i na Mazowszu.

"Celem partii rządzącej jest przejęcie władzy w sejmiku mazowieckim. Dziś na Mazowszu rządzi koalicja PO-PSL. Ma przewagę tylko jednego głosu. [...] Przy założeniu wygrania wyborów przez PiS, marszałkiem nowego województwa zostałby wywodzący się z okręgu radomskiego obecny wiceprzewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski" - analizuje WP.

Zobacz wideo W rządzie nastąpią zmiany personalne i strukturalne

Opozycja nie chce podziału Mazowsza. "Powód jest wyłącznie polityczny"

Podziałowi Mazowsza sprzeciwia się opozycja. Przeciwny powstaniu dwóch województw jest m.in. marszałek województwa mazowieckiego, Adam Struzik.

- Powód jest wyłącznie polityczny, chodzi o czystą krystaliczną władzę. To, że PiS chce zdobyć władzę w jednym z tych województw, nie jest dostatecznym powodem. Mamy mnóstwo narzędzi, których nie zawahamy się wykorzystać. Nie możemy się, na Boga, z tym zgadzać. Po to 30 lat budujemy demokratyczne państwo, że nawet wszechmocny PiS nie może odebrać ludziom prawa do decydowania, do wyrażania swoich opinii - mówił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" w lipcu tego roku.

Więcej o: