Joanna Lichocka: Komisja Europejska broni postkomunistycznego status quo w Polsce

Joanna Lichocka wypowiedziała się na temat zapowiadanej przez Prawo i Sprawiedliwość dekoncentracji mediów. Posłanka skomentowała też decyzję sądu w sprawie Piotra Nisztora, który ma zakaz pisania artykułów na temat Zbigniewa Bońka. Według polityk w Polsce powinny być media, które "patrzą PO na ręce".

Joanna Lichocka była gościem Polskiego Radia 24. Polityk zapytana została o decyzję sądu, który w ramach zabezpieczenia powództwa, zakazał Piotrowi Nisztorowi, "Gazecie Polskiej Codziennie" i "Gazecie Polskiej" pisania przez rok na temat Zbigniewa Bońka. W artykułach sugerowano m.in. rzekome związki prezesa PZPN ze służbami komunistycznymi.

Joanna Lichocka o mediach w Polsce: Potrzebne są takie, które mogą patrzeć na ręce PO

- Zakaz pisania dla Piotra Nisztora na temat Zbigniewa Bońka jest oczywiście cenzurą i brakiem szacunku dla wolności słowa. To przykład decyzji sądu, które znamy z postkomunistycznego systemu, w jakim po 1989 roku musieliśmy żyć. To kompromitujące dla sądu - powiedziała posłanka Lichocka. Przy okazji tej sprawy polityk odniosła się do reformy sądownictwa prowadzonej przez Zjednoczoną Prawicę.

Według polityk w sprawie zmian w sądownictwie był bardzo "silny opór", przez co reforma nie jest zakończona. - Mieliśmy bardzo silny opór, łącznie z zaangażowaniem Komisji Europejskiej w obronę postkomunistycznego status quo w Polsce. Zostały wprowadzone zmiany na poziomie Sądu Najwyższego i będzie ciąg dalszy reform. Jest to również przedmiot dyskusji w ramach Zjednoczonej Prawicy - zapewniała dalej Lichocka.

Dalej posłanka PiS zauważyła, że przykład ten obrazuje "problemy na rynku medialnym" w naszym kraju. Polityk podkreśliła, że kilka dużych grup kapitałowych "skupia w swoim ręku" większość mediów w Polsce. - Nierównowaga medialna to nie tylko kwestia udziału takiego, a nie innego kapitału, ale też pewnego rodzaju zmowa, która powoduje, że pewni politycy, środowiska, są przez taką nieformalną "poprawność" partyjną czy środowiskową chronieni - zauważyła poseł. - Media, które mogą krytykować i patrzeć na ręce PO oraz takim postaciom jak Rafał Trzaskowski, są bardzo potrzebne - dodała na koniec Joanna Lichocka.

Zobacz wideo "W mało fortunnym momencie to oko panią poseł zaswędziało"
Więcej o: