Ziobro podpadł Kaczyńskiemu "szarżą" po wyborach? Horała: Każdy może ocenić takie zachowanie

- Każdy może ocenić takie zachowanie i to, do czego ono prowadzi - mówił w Porannej Rozmowie Gazeta.pl Marcin Horała z PiS, pytany o powyborczą "szarżę" Zbigniewa Ziobry, który stał się w tym czasie bardzo aktywny. Według medialnych spekulacji miało to zirytować szefa PiS, Jarosława Kaczyńskiego.

W poniedziałkowej Porannej Rozmowie Gazeta.pl z Łukaszem Rogojszem rozmawiał Marcin Horała z PiS, który od 2019 roku jest sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury i pełnomocnikiem rządu ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego "Solidarność". Był pytany m.in. o zapowiadaną w nadchodzącym miesiącu rekonstrukcję rządu (obecnie liczy 20 ministerstw, jest najliczniejszym rządem po 1989 roku) i o to, "po co było rok temu było powoływać tak liczny rząd, by po roku 'obcinać' ten rząd o mniej więcej 40 procent".

Horała o szarży Ziobry: Każdy może ocenić, do czego takie zachowanie prowadzi

- Sytuacja i w Polsce i na świecie radykalnie się zmieniła. Wiadomo było, że on jest nie na całą kadencję w tej strukturze - mówił Horała, potwierdzając, że był to rząd "do wyborów prezydenckich". Pytany o ostatnią nadaktywność Zbigniewa Ziobry, który broni "konserwatywnych wartości", i o to, czy z powodu działalności Ziobry "Jarosław Kaczyński był niepocieszony", odpowiedział:

- Lepiej głosić takie poglądy [konserwatywne -red.] na 60-70 procent i je wprowadzać w życie, niż głosić poglądy na 100 procent i nie mieć szans na ich wprowadzenie - powiedział, a w kontekście ostatnich działań Zbigniewa Ziobry dodał: - Każdy może ocenić takie zachowanie i to, do czego ono prowadzi - dodał, zaznaczając, że nie chce szerzej omawiać wewnętrznych rozmów z koalicjantami PiS.

Polecane dla Ciebie