Nowe kłopoty "człowieka, który dzwonił do Banasia". Będzie akt oskarżenia

Wiesław K., pseudonim "Simon", zasłynął tym, że kiedy dziennikarz TVN24 pytał go o okoliczności wynajmu kamienicy Mariana Banasia, ten wyciągnął telefon i chciał dzwonić do szefa NIK. Teraz ma kolejne kłopoty z prawem. Jeszcze we wrześniu do sądu ma wpłynąć akt oskarżenia za stosowanie gróźb karalnych wobec biznesmena Michała K.

We wrześniu 2019 roku Michał K., przedsiębiorca z branży budowlanej, wyszedł z domu i urwał się z nim kontakt. W czasie śledztwa, które początkowo dotyczyło porwania biznesmena, pojawił się wątek ludzi, którzy wynajmowali słynną kamienicę od Mariana Banasia. Kiedy Michał K. się odnalazł, zeznał, że upozorował swoje zaginięcie, m.in. dlatego, że bał się braci K.

"Simon" z zarzutami

Jak podaje tvn24.pl, w lutym bieżącego roku Wiesław K. został zatrzymany za zmuszanie groźbą i przemocą Michała K. do zwrotu długu. "Simon", widząc policjantów po cywilnemu, wyciągnął z torby siekierę. Odłożył ją dopiero, kiedy funkcjonariusze pokazali służbowe legitymacje i przeładowali broń.

Wydział I Śledczy Prokuratury Okręgowej w Krakowie prowadzi śledztwo przeciwko Wiesławowi K., w toku którego podejrzanemu przedstawiono zarzut stosowania przemocy wobec ustalonej osoby, celem zmuszenia jej do zwrotu wierzytelności

- przekazał w rozmowie z tvn24.pl prokurator Janusz Hnatko. Jak ustalił portal, jeszcze we wrześniu akt oskarżenia w tej sprawie ma trafić do sądu.

To nie pierwsza tego typu sprawa "Simona". W lipcu był sądzony za przywłaszczenie samochodu o wartości pięciu tysięcy złotych, a w 2017 roku za naruszenie nietykalności i stosowanie gróźb.

"Człowiek, który dzwonił do Banasia"

O Wisławie K. zrobiło się głośno po tym, jak dziennikarz "Superwizjera" poszedł z ukrytą kamerą do krakowskiej kamienicy, którą Marian Banaś wynajmował mężczyznom z kryminalną przeszłością. Mieścił się tam wówczas hotel na godziny. Reporter zaczął zadawać pytania o okoliczności najmu budynku, a wtedy obwieszony złotem "Simon" powiedział: "Kurde. A może niech pan poczeka, ja zadzwonię do Banasia".

Zobacz wideo Cymański o Banasiu: Mi jest ciężko uwierzyć, że jest przestępcą
Więcej o: