Grodzki: "To my stoimy po dobrej stronie". O "Solidarności" Piotra Dudy: "Idą ręka w rękę z władzą"

- To my stoimy po dobrej stronie, stoimy po właściwej stronie, dbając o integrację Rzeczpospolitej, dbając o to, aby każdy w naszym kraju czuł się tak samo szanowany, miał takie same prawa - mówił marszałek Senatu Tomasz Grodzki podczas obchodów 40. rocznicy powstania "Solidarności" w Gdańsku. - Stało się dziwnie, że organizacja, która zawłaszczyła nazwę "Solidarność", idzie ręka w rękę z władzą - dodał.

Tomasz Grodzki podczas swojego wystąpienia na obchodach porozumień sierpniowych w Gdańsku podkreślił, że nie pozwoli, by obecny rząd umniejszał rolę Lecha Wałęsy, który był liderem "Solidarności" i jej główną twarzą. - Lider był tylko jeden. I może ktoś uważać, że tworząc fałszywe iluzje i historie, zakłamie rzeczywistość. Ale historia się zdarzyła. Lider był jeden. On tu stoi, to Lech Wałęsa. Czy to się komuś podoba czy nie, nie pozwolimy tego zanegować - mówił Grodzki.

Zobacz wideo Frasyniuk: Mamy do czynienia z kryzysem demokracji

Grodzki o liderach obecnej "Solidarności": Idą ręka w rękę z władzą

Marszałek Senatu podczas swojego przemówienia stwierdził też, że w Polsce "pojawiają się mury wrogości i podziału".

Musimy je mozolnie zasypywać. Ale nie miejcie wątpliwości. To my stoimy po dobrej stronie, stoimy po właściwej stronie, dbając o integrację Rzeczpospolitej, dbając o to, aby każdy w naszym kraju czuł się tak samo szanowany, miał takie same prawa i obowiązki wynikające z przyrodzonej godności ludzkiej. Ale nie należy się bać. Nasi bohaterowie Sierpnia pokonali strach, a nie było łatwo

- mówił Grodzki. W swoim przemówieniu skrytykował też współczesne władze "Solidarności" (przewodzi jej Piotr Duda, który otwarcie popierał urzędującego prezydenta w ostatniej kampanii wyborczej).

Stało się dziwnie, że organizacja, która zawłaszczyła nazwę "Solidarność", idzie ręka w rękę z władzą, co nie podoba się wielu członkom tej zacnej poprzednio organizacji. Muszą pamiętać liderzy obecnej Solidarności, że romanse z władzą często kończą się nieprzyzwoitą i niegodną końcówką

- podkreślił Grodzki, dodając, że należy pamiętać, iż "wolność nie jest dana raz na zawsze". 

Marszałek Senatu odniósł się też do decyzji MON, by to wojsko przejęło organizację uroczystości na Westerplatte 1 września. Nie przewidziano jednocześnie zwyczajowego w tej sytuacji wystąpienia prezydenta Gdańska

Poprzednia "Solidarność" zjednoczyła nas wszystkich, młodych studentów, robotników, dojrzałych intelektualistów i mieszkańców wsi. To czeka również nową "Solidarność", może w innym aspekcie, może z innymi odcieniami. Ale małostkowość, nienawiść i niechęć musimy porzucić natychmiast. Bo jakże inaczej mamy traktować, jak nie małostkowe i zawistne, odmowę udzielenia głosu na Westerplatte gospodarzowi tego miejsca, pani prezydent Dulkiewicz. To jest niedopuszczalne!

- mówił Grodzki. - Wierzę, że w naszym fantastycznym narodzie są zalążki nowej Solidarności na nowe czasy - skwitował.

Czytaj też: Piotr Duda uderza w Trzaskowskiego i ruch "Nowa Solidarność". "Może by się nazwali 'Nowa Czajka!'"

Więcej o: