Frasyniuk na obchodach "Solidarności": Jeśli mamy Mińsk w Warszawie, to przywódca musi reagować

- Bici nie są literami LGBT. To polscy obywatele. Musimy ich bronić - mówił Władysław Frasyniuk podczas obchodów 40. rocznicy Porozumień Sierpniowych. Przestrzegał też przed mówieniem o "nowej Solidarności". - "Solidarność" jest jedna, wspólna, całego polskiego społeczeństwa. To wielki kapitał - podkreślał.

Były opozycjonista Władysław Frasyniuk podczas obchodów 40. rocznicy "Solidarności" w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku  podkreślał, że "Solidarność" jest jedna. - Jest wspólna. Całego polskiego społeczeństwa i to jest wielki kapitał, który państwo otrzymaliście od ludzi z Sierpnia ‘80 roku - (...) Przestrzegam przed mówieniem, że potrzebna nam jest "nowa Solidarność” - mówił.

Frasyniuk: Bici nie są literami LGBT. To polscy obywatele

Frasyniuk wywiesił też na spotkaniu tęczową flagę i podkreślił: - Nie bądźcie obojętni, nie bójcie się, reagujcie tak, jak potraficie. Ale przywódca reaguje bezpośrednio tam, gdzie jest problem. Jeśli mamy Mińsk w Warszawie, biją bezbronnych ludzi, to prawdziwy przywódca musi reagować, nie ograniczać się do mediów społecznościowych. Bici nie są literami LGBT. To polscy obywatele. Musimy ich bronić.

Wystąpienie Władysława Frasyniuka można zobaczyć na poniższym nagraniu:

Zobacz wideo
Więcej o: