Córka europosła Krasnodębskiego została zastępczynią ambasadora w Islandii. Oko.press: Bez doświadczenia

Jak podaje oko.press, Maria Krasnodębska, córka europosła Zdzisława Krasnodębskiego została zastępczynią ambasadora w Rejkiawiku, choć nie ma doświadczenia w dyplomacji. Kobieta została przyjęta do pracy w placówce, choć wkrótce uda się na urlop macierzyński.

W ostatnich dniach media szeroko rozpisywały się na temat warunków pracy w polskiej ambasadzie w Rejkiawiku. Margrét Adamsdóttir, była pracownica polskiej ambasady w Islandii - która do końca sierpnia jest na okresie wypowiedzenia - złożyła skargę do Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Dotyczy ona zachowań mających znamiona mobbingu oraz rzekomych homofobicznych uwag ze strony ambasadora. Według Adamsdóttir pracownicy placówki są dyskryminowani, a jej szef, ambasador Gerard Pokruszyński, miał wygłaszać homofobiczne komentarze.

Córka Krasnodębskiego zastępczynią ambasadora w Islandii

Teraz oko.press opisuje inny wątek dotyczący ambasady. Okazuje się, że zastępczynią szefa placówki została Maria Krasnodębska. To córka europosła PiS Zdzisława Krasnodębskiego, który należy m.in. do komisji parlamentarnej UE-Islandia.

Zobacz wideo Ambasadorka USA nie pierwszy raz skomentowała sytuację mediów w Polsce

Córce polityka nadano rangę I sekretarz. Jak podaje portal, jest to prestiżowe stanowisko, a Krasnodębska nie ma doświadczenia w dyplomacji i MSZ. Zatrudniona była m.in. w Biurze Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezydenta. Portal podkreśla, że zazwyczaj do służby zagranicznej dostają się osoby po ukończeniu aplikacji dyplomatyczno-konsularnej lub Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, a także muszą mieć zdany egzamin dyplomatyczno-konsularny. Prawo jednak pozwala, by w uzasadnionych przypadkach nadać stopień dyplomatyczny osobie, która nie spełnia tych kryteriów. 

Oko.press podaje również, że zdziwienie pracowników placówki wzbudził fakt, że Krasnodębska była w ciąży, gdy przyjechała do ambasady. Portal podkreśla, że kodeks pracy zakazuje dyskryminowania ciężarnych kobiet, ale w rzeczywistości ten zakaz jest często łamany. "Z relacji pracowników resortu wynika, że często ciężarnym odmawia się wyjazdu ze względu na oszczędności. Akurat w przypadku córki wysoko postawionego polityka kodeksu jednak pilnowano" - czytamy w oko.press.

Więcej o: