Dymisja Szumowskiego. Komentarze z PiS: "ale, że aż tak szybko?". Inni doszukują się drugiego dna

Jacek Gądek
Sama dymisja ministra zdrowia prof. Łukasza Szumowskiego nie jest zaskoczeniem, ale jej termin - już tak. Bolesław Piecha (PiS) mówi: "Liczyłem, że nie stanie się to aż tak szybko". Inni nasi rozmówcy z obozu rządzącego też są zaskoczeni i doszukują się drugiego dna.

Zobacz nagranie. O czym musimy pamiętać, jeśli wybieramy się w podróż publicznym środkiem transportu?

Zobacz wideo

Niespodziewanie dzisiaj Łukasz Szumowski powiedział na konferencji prasowej: - Składam rezygnację z funkcji ministra zdrowia. Od razu uprzedzam wszystkie pytania, nigdzie nie znikam. Pozostaję posłem i pozostaję w przestrzeni publicznej.

Jak podkreślał, rozmowy z premierem Mateuszem Morawieckim o odejściu z rządu trwały "od wielu miesięcy". - Umowa dżentelmeńska między mną a premierem była taka, że miałem dokończyć kilka spraw ważnych dla Polski - dodawał.

Dymisja Szumowskiego jest drugą w kierownictwie Ministerstwa Zdrowia. Wczoraj rezygnację złożył wiceminister Janusz Cieszyński.

- Sygnały były, ale liczyłem, że nie stanie się to aż tak szybko - komentuje Bolesław Piecha, poseł PiS zajmujący się zdrowiem. I dodaje: - Minister Łukasz Szumowski jest zaprawiony w boju i liczyłem, że można będzie jeszcze wykorzystać jego wiedzę i doświadczenie, bo jednak sytuacja z koronawirusem wciąż jest nadzwyczajna. Uczymy się żyć z epidemią, ale to nie oznacza, że wirus przestał być groźny. A mówimy tu tak o aspekcie zdrowotnym, o emocjach społecznych jak i zaburzeniach w gospodarce.

Szybka dymisja jest niespodziewana także dlatego, że za kilka tygodni ma dojść do przebudowy i rekonstrukcji rządu - to byłby naturalny moment na odejście. Minister mógł poczekać? - Sam pracowałem kiedyś w ministerstwie i wiem, jak praca w nim działa na system nerwowy. Czasami ma się po prostu dość. Minister Szumowski jest w sile wieku i zamierza teraz kontynuować karierę lekarską - odpowiada Bolesław Piecha. Jest przy tym przekonany, że kolejne publikacje w mediach o felernych zakupach a to maseczek, a to sprzętu medycznego nie miały wpływu na dymisję. - Były publikacje o maseczkach, o różnych handlarzach, o instruktorze narciarstwa, ale jestem przekonany, że we wszystkich tych sprawach ministerstwo się wybroniło - ocenia.

Ale nie wszyscy tak sądzą. Mówi ważny polityk z obozu rządzącego: - Ja nic nie wiedziałem, że Szumowski ma ogłosić dymisję. Jestem zaskoczony. Zwłaszcza historia zakupu maseczek od swojego instruktora narciarstwa ciągle wygląda źle i nie zdziwiłbym się, gdyby coś nowego miało tu wypłynąć.

Chodzi o sprawę opisaną przez "Gazetę Wyborczą". Przepłacając i bez sprawdzenia jakości Ministerstwo Zdrowia kupiło bezużyteczne maseczki ochronne za ponad 5 mln zł.

Inny polityk Zjednoczonej Prawicy: - Sezon urlopowy to może być dobry moment na podanie się do dymisji, ale z drugiej strony ma być rekonstrukcja rządu i to byłby naturalny moment, bo wówczas wszyscy są na wylocie. Każda z dymisji jest wtedy jedną z kilku i nie zwraca takiej uwagi jak teraz.

Więcej o: