Szef brytyjskiego oddziału partii KORWiN zatrzymany przez policję. Miał głosić homofobiczne hasła

Szef oddziału partii KORWiN został zatrzymany w Wielkiej Brytanii. Jakub Andrzej Grygowski miał głosić homofobiczne hasła zakłócając demonstrację solidarności z Margot zorganizowaną przed Ambasadą RP w Londynie. Grozi mu nawet do siedmiu lat więzienia.

W sobotę przed Ambasadą RP w Londynie odbywała się demonstracja solidarnościowa z aresztowaną aktywistką LGBT Margot. Przyszedł na nią także szef partii KORWiN w Wielkiej Brytanii.

Lewactwo ponownie zebrało się pod polską Ambasadą. Chcą uwolnienia pana występującego pod pseudonimem 'Margot'. Zebrali się w dniu święta narodowego, a my jesteśmy tu, żeby przeciwstawiać się głupocie i degeneracji!

- napisał na Facebooku (Margot jest osobą niebinarną i używa wobec siebie żeńskich form gramatycznych).

Całe zajście Jakub Andrzej Grygowski relacjonował portalowi Najwyższy Czas.

My chcieliśmy zaprotestować przeciwko wynoszeniu na forum publiczne kwestii seksualności. Nie tylko w wydaniu LGBT. Te sprawy powinny pozostać w sferze intymnej każdego człowieka, niezależnie od tego, jakie ma na ich temat zdanie.
Nagle jeden z przedstawicieli Antify wyrwał naszemu koledze flagę Partii Korwin. Może niezbyt rozsądnie ruszyłem w pogoń za tą osobą. I zostałem zaatakowany. Ktoś wskoczył mi na plecy i zaczął uderzać od tyłu w twarz, potem – gdy go zrzuciłem – napadł mnie kolejny bojówkarz, także bijąc z tyłu po twarzy i w żebra. Ostatecznie zamieszana w zajście trójka z Antify skryła się w tłumie

- powiedział portalowi szef brytyjskiego oddziału partii KORWiN. Grygowski wezwał policję. Trzy osoby z Anitify zostały zatrzymane, ale zatrzymano również jego samego - na 24 godziny. Jak, relacjonowali świadkowie, głosił on homofobiczne i rasistowskie hasła. Za to w Wielkiej Brytanii grozi nawet do siedmiu lat więzienia. O tym, czy zostaną postawione mu zarzuty, dowie się 7 września. Do tego czasu ma zakaz zbliżania się do Ambasady RP oraz do demonstracji osób LGBT.

Trafił do aresztu, bo dopuścił się hate crime. Próbował pod ambasadą zakłócić demo solidarnościowe z osobami LGBT. 2h wykrzykiwał homofobiczne hasła - karalne w UK. Byłam jedną z osób, które składały witness statement do policji. Jego kolega mnie pchnął. Inne osoby też zaatakował

- napisała na Twitterze jedna z uczestniczek demonstracji. Kobieta zamieściła w serwisie screeny artykułu, z którego wynika, że Grygowskim interesowali się wcześniej antyterroryści.

Tak właśnie wygląda sprawiedliwość w krajach postępackiego zachodu! Zaatakowano mnie. Nawet sprawcom założono kajdanki. Jednak wystarczyło oskarżyć mnie o jakaś tam fobię, żebym to był aresztowany, a napastnicy poszli wolno...

- napisał Grygowski (pisownia oryginalna).

Korwin-Mikke: I pomyśleć, że Anglia była kiedyś krajem wolności i prawa

Zajście skomentował Janusz Korwin-Mikke.

Kol. Jakub Grygowski, szef O/KORWiN w Londynie na manifestacji LGBTQZ został pobity przez AntiFę, tlerancyjnie zamknięty na 24 h przez policję, zabrano Mu komórkę i policja sprawdza, czy nie ma "powiązań homofobicznych". I pomyśleć, że Anglia była kiedyś krajem WOLNOŚCI i PRAWA!

- napisał polityk (pisownia oryginalna).

Sprawa aresztowania Margot

W piątek, 7 sierpnia sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o dwumiesięcznym areszcie dla Margot, aktywistki LGBT, która jest związana m.in. z akcją umieszczenia tęczowych flag na warszawskich pomnikach. Areszt nie dotyczy jednak wieszania flag, a uszkodzenia furgonetki z homofobicznymi hasłami i szarpaniny z jej kierowcą.

W kraju i poza jego granicami odbywają się od tamtej pory demonstracje solidarnościowe z aresztowaną Margot.

Zobacz wideo Stop bzdurom" - okrzyki na Krakowskim Przedmieściu