Nieoficjalnie: Agata Korhnauser-Duda nie chce pensji. Liczy na inną gratyfikację

Jeżeli ustawa o podwyżkach dla najważniejszych urzędników państwowych wejdzie w życie, Agata Kornhauser-Duda otrzyma pensję w wysokości ok. 18 tys. zł brutto miesięcznie. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że pierwsza dama liczy na inną gratyfikację.

- Kancelaria Prezydenta nie zabiegała o przyznanie pierwszej damie 18 tys. złotych miesięcznej pensji. Sama Agata Duda nie chce otrzymywać wynagrodzenia za pełnione funkcje. Jedyne, co warto uregulować w statusie małżonki prezydenta, to opłacanie składek ZUS za czas, kiedy rezygnuje ona z pracy zawodowej - powiedział nieoficjalnie w rozmowie z Wirtualną Polską jeden z urzędników Kancelarii Prezydenta. 

Po tym, jak Agata Kornhauser-Duda zrezygnowała z pracy nauczycielki języka niemieckiego, składki ZUS opłaca za nią prezydent Andrzej Duda. Gdyby tego nie robił, pierwsza dama przez 10 lat (dwie kadencje trwające 5 lat) jako osoba niezatrudniona nie odprowadzałaby żadnych składek na późniejszą emeryturę. 

Zobacz wideo Wysoka inflacja zjada pieniądze Polaków. Czy będzie jeszcze gorzej?

Podwyżki dla parlamentarzystów. Senat odrzucił projekt ustawy

W piątek 14 sierpnia Sejm przegłosował projekt ustawy, na mocy której mają zostać wprowadzone podwyżki dla najważniejszych polityków w kraju. Projekt ten zakłada także wprowadzenie pensji dla pierwszej damy, która do tej pory nie otrzymywała żadnego wynagrodzenia. 17 sierpnia Senat odrzucił tę ustawę. Za jej odrzuceniem opowiedziało się 48 senatorów, przeciwko było 45. Ostateczna decyzja dotycząca kształtu nowego prawa należy do Sejmu, który może bezwzględną większością głosów odrzucić uchwałę Senatu odrzucającą ustawę w całości.