Skrywany rozdźwięk w rządzie przed wizytą Mike'a Pompeo. Powód? 5G. Może też upaść plan wizyty Andrzeja Dudy w Chinach

Jacek Gądek
Premier Mateusz Morawiecki głośno postuluje, by eliminować chińskie firmy z budowy sieci 5G w Polsce i Europie. W jego rządzie tymczasem jest skrywany rozdźwięk, bo zwłaszcza ministrowie rolnictwa i spraw zagranicznych obawiają się otwartego sporu z Chinami, jeśli rząd podpisze z USA jakąś deklarację o eliminowaniu chińskiej technologii przy budowie tej sieci.

5G  to najnowszy standard sieci komórkowej - piąta generacja technologii mobilnej. Oferować ma znacznie wyższą wydajność, ale też niezawodność.

Zobacz wideo Czy technologia 5G może powodować nowotwory?

Wedle naszych informacji minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski (PiS) obawia się o to, że strona chińska ograniczy możliwości eksportowania polskiej żywności do Państwa Środka, a to rynek z ogromnym potencjałem. W 2019 r. eksport produktów rolno-spożywczych sięgnął 207 milionów euro. Wartość polskiego eksportu do Chin ogółem nie jest wielka (11,3 mld zł), ale rośnie.

Z kolei szef MSZ prof. Jacek Czaputowicz obawia się dyplomatycznego kryzysu z Pekinem, jeśli Polska będzie w europejskiej awangardzie wypychania Chińczyków z rynku technologii 5G.

Z naszych informacji wynika ponadto, że w MSZ trwają przygotowania do wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach - ta mogłaby się odbyć na jesieni, ale jeśli ochłodzenie na linii Pekin-Warszawa stałoby się faktem, to wizyta ta może nie dojść do skutku. Spór wokół 5G jest, obok ryzyka nawrotu epidemii koronawirusa, bardzo istotnym czynnikiem rzutującym na możliwość odbycia tej wizyty.

Mówi członek rządu: - Jesteśmy skazani na godzenie wody z ogniem. I dodaje: - Stabilne kontakty z Chinami są dla nas ważne.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo jest w trakcie podróży po państwach Europy. Nim przyjedzie do Polski, odwiedza Czechy, Słowenię, Austrię. 15 sierpnia w Warszawie Pompeo spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą, premierem Mateuszem Morawieckim i szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem. Omawiana ma być m.in. nowa umowa ws. obronności, kwestia wychodzenia z epidemii koronawirusa oraz bezpieczeństwo sieci 5G.

Dla polskiej strony najbardziej nośną kwestią jest przejęcie części wojsk USA (około tysiąca żołnierzy) wycofywanych z Niemiec - to priorytet Polski. Jak informowała na Twitterze ambasador USA Georgette Mosbacher i szef MON Mariusz Błaszczak, tydzień temu zakończono negocjacje w tej sprawie.

Dla USA najistotniejsza jest jednak technologia sieci 5G. Z budowy tej sieci Amerykanie chcą wypychać Chińczyków. Temu celowi służy program "Clean Network" ("Czysta Sieć"), polegający na oczyszczeniu sieci z chińskiego sprzętu i oprogramowania. W praktyce konflikt mocarstw ogniskuje się wokół tego, że USA nie chcą, aby chiński koncern Huawei dostarczał technologię do budowy 5G w USA i u sojuszników - w tym w Polsce. USA już zakazały wykorzystania chińskiej technologii w swoich sieciach telekomunikacyjnych. Amerykanie - temu służy tournée Pompeo po Europie - naciskają na sojuszników, by nie korzystali z technologii Chin.

O 5G jako o priorytecie wizyty pisała na Twitterze ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher: "Wspaniale widzieć działania prezydenta Donalda Trumpa dotyczące 5G w USA w celu udostępnienia jego szerszego spektrum do użytku komercyjnego! Z niecierpliwością czekam na rozmowy sekretarza stanu Mike'a Pompeo w ten weekend z polskim rządem na temat współpracy i zapewnienia bezpieczeństwa sieci 5G".

W trakcie tej wizyty może dojść do podpisania wspólnej deklaracji USA i Polski o "bezpieczeństwie sieci 5G", czyli de facto o wykluczeniu chińskich potentatów IT z budowy tej sieci w Polsce.

Jak skuteczne są zabiegi USA, by Polska nie korzystała z technologii Chin w 5G, można było się przekonać, czytając niedawny artykuł premiera Mateusza Morawieckiego opublikowany w brytyjskim "Daily Telegraph" - podzielał on stanowisko USA ws. 5G.

Fragment: "Nasz sojusz ze Stanami Zjednoczonymi zapewnił dobrobyt i pokój powojennej Europie Zachodniej i do dziś zapewnia bezpieczeństwo niemal na całym naszym kontynencie. Mój rząd uważa, że Europa musi kontynuować ten sojusz w wymiarze technologicznym, zwłaszcza jeśli chodzi o budowę naszej sieci 5G". Wniosek z tego tekstu był prosty: Polska nie chce 5G z Chińczykami. Morawiecki wskazywał, że "mamy dwóch zaufanych europejskich dostawców" (miał na myśli Nokię i Ericssona), a przestrzegał przed firmami "kontrolowanymi przez autorytarny reżim".

Ale takie ostentacyjne wspieranie USA przy eliminowaniu Chińczyków z budowy 5G jest ryzykowne. Stąd, jak się dowiadujemy, minister rolnictwa i szef MSZ już sygnalizowali premierowi, że może to rzutować na wymianę handlową i relacje dyplomatyczne z Pekinem. Do kolejnych rozmów ministrów z premierem w tej sprawie ma jeszcze dojść przed wizytą Pompeo w Warszawie.