Budka o "wykorzystywaniu funkcjonariuszy do celów politycznych". Szef policji odpowiedział

Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk odpowiedział na list Borysa Budki. Lider PO napisał do szefa KGP, że "żąda informacji w sprawie zatrzymań obywateli i agresywnych zachowań policji" podczas piątkowych protestów na Krakowskim Przedmieściu. Do manifestacji doszło po aresztowaniu aktywistki LGBT Margot.
Zobacz wideo PiS kontra LGBT. Wypowiedzi polityków krzywdzą mniejszości

Borys Budka w sobotę 8 sierpnia wystosował do Komendanta Głównego Policji gen. insp. Jarosława Szymczyka list otwarty.

Domagam się spotkania z Komendantem Głównym Policji w sprawie wykorzystywania funkcjonariuszy do celów politycznych. Żądam informacji w sprawie zatrzymań obywateli i agresywnych zachowań policji podczas wczorajszych protestów

- napisał w sobotę na Twitterze Borys Budka.

"To Pan jako Komendant Główny Policji jest zobowiązany do wyjaśnienia poważnych nieprawidłowości w działaniach funkcjonariuszy, do których doszło podczas protestu. Jako Komendant Główny Policji powinien pan w szczególny sposób czuwać nad rozdziałem Policji od szeroko pojętej polityki i rządzących" - uzasadniał Budka.

Lider PO zarzucił policjantom, którzy byli w piątek na Krakowskim Przedmieściu, że nie okazywali legitymacji służbowych, a także "używali nieadekwatnych środków przymusu bezpośredniego".

"Agresywna postawa policjantów nie służyła zabezpieczeniu zgromadzenia, zaogniając nastroje osób biorących udział w proteście oraz przechodniów. Wysoce prawdopodobne jest to, że policja jest wykorzystywana politycznie przez przedstawicieli obozu władzy w celu prowadzenia wojny ideologicznej i pogłębiania podziałów wśród obywateli" - napisał Budka w liście.

Szymczyk do Budki:  Odbieram to jako próbę politycznego wpływania na działanie kierowanej przeze mnie formacji

We wtorek Komendant Główny Policji także wystosował list otwarty, odnosząc się do żądań Borysa Budki.

Takie żądanie, wyartykułowane przez Pana jako Przewodniczącego Klubu Parlamentarnego, odbieram nie inaczej niż jako próbę politycznego wpływania na działanie kierowanej przeze mnie formacji. W żaden sposób nie zmienia to faktu mojej pełnej odpowiedzialności za działania podległych mi funkcjonariuszy, której nigdy nie unikałem i tym razem również nie zamierzam

- napisał Szymczyk. 

Szef KGP dodał, że "właściwym miejscem do prezentacji stanowiska Komendanta Głównego Policji wydaje się być jednak Sejmowa Komisja Spraw Administracji i Spraw Wewnętrznych, w posiedzeniu której mogliby uczestniczyć przedstawiciele wszystkich ugrupowań parlamentarnych".

Komendantowi Głównemu Policji nie spodobało się opublikowanie listu Budki w mediach. Szymczyk napisał, że rozumie, że Budka zamierza złożyć w tej sprawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Rozumiem, że formułując w swoim piśmie zarzuty dotyczące jak Pan to ujął ‘poważnych nieprawidłowości w działaniach funkcjonariuszy Policji’ i upubliczniając swoje stanowisko poprzez publikację skierowanego do mnie listu w mediach, złożył Pan lub zamierza złożyć do właściwej jednostki organizacyjnej prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wraz z dowodami uprawdopodobniającymi ferowane oskarżenia, tak aby powołany do tego organ mógł przeprowadzić postępowanie w tej sprawie.

Szymczyk do listu wysłanego do Budki dołączył nagranie, które jednak nie zostało opublikowane w mediach społecznościowych. Nie wiadomo, co znajduje się na filmie, można się jedynie domyślać, że może chodzić o nieprawidłowe zachowanie protestujących na Krakowskim Przedmieściu względem funkcjonariuszy.

Tymczasem w załączeniu przesyłam Panu krótki fragment z bogatego materiału filmowego, który pozostaje w dyspozycji Policji, licząc, że jego analiza pozwoli na obiektywne spojrzenie na wydarzenia mające miejsce w samym centrum Warszawy w dniu 7 sierpnia 2020 r.
Wierzę, że materiał ten, który w zdecydowanie większym wymiarze jestem gotowy zaprezentować w trakcie posiedzenia wspomnianej wyżej Sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych pozwoli Panu oprzeć się na faktach, a nie - co Pan sam przyznaje - 'na doniesieniach medialnych', czy też 'odniesionych wrażeniach'. W szczególności powinien on ułatwić Panu obiektywną ocenę tego, kto w trakcie przedmiotowego protestu prezentował 'agresywną postawę'.

Na koniec Szymczyk napisał, że szanuje Borysa Budkę i ma nadzieję, że ten "jest w stanie spowodować zaprzestanie nieuzasadnionych politycznych ataków na polskich policjantów, którzy każdego dnia narażając własne życie i zdrowie, stają na straży bezpieczeństwa Polski i Polaków oraz przestrzegania prawa i porządku w naszej Ojczyźnie".

Protest na Krakowskim Przedmieściu po aresztowaniu aktywistki LGBT

W piątek na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie policja - zgodnie z decyzją sądu - aresztowała na dwa miesiące aktywistkę LGBT Margot. Jest ona podejrzewana o zniszczenie oklejonej homofobicznymi hasłami furgonetki fundacji Pro - Prawo do Życia oraz zaatakowanie jej kierowcy, a także o zawieszenie tęczowych flag na warszawskich pomnikach, do czego doszło w nocy z 28 na 29 lipca. Flagę zawieszono m.in. na figurze Jezusa, która znajduje się przed kościołem pod wezwaniem Św. Krzyża. W tej sprawie toczy się z kolei postępowanie o obrazę uczuć religijnych i znieważenie pomników.

Po zatrzymaniu Margot na Krakowskim Przedmieściu doszło do protestów, w wyniku których policja zatrzymała 48 osób. Wszystkie usłyszały zarzuty czynnego udziału w zbiegowisku. Pięć osób usłyszało dodatkowe zarzuty uszkodzenia radiowozu i naruszenia nietykalności policjanta. Objęte zostały policyjnym nadzorem.

Podczas niedawnej kampanii wyborczej wielu polityków PiS, w tym ubiegający się wtedy o reelekcję Andrzej Duda, regularnie powtarzali, że "LGBT to ideologia, nie ludzie".