W orędziu Duda mówił o kwitnącej demokracji w Polsce. Bodnar: Zabrzmiało jak ponury żart

W orędziu wygłoszonym przed Zgromadzeniem Narodowym prezydent Andrzej Duda przypomniał, że w wyborach udział wzięło ponad 20 mln Polaków. A to zdaniem prezydenta jest dowodem, że "demokracja w Polsce jest silniejsza niż kiedykolwiek". Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar ocenił, że akurat ten fragment przemówienia Dudy "zabrzmiał jak ponury żart".

W czwartek Andrzej Duda złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym, a następnie wygłosił orędzie. - W wyborach wzięło udział ponad 20 milionów wyborców. To wielkie zwycięstwo polskiej demokracji. Na mnie zagłosowało blisko 10,5 miliona ludzi. Wyborcy udzielili mi silnego demokratycznego mandatu na kolejną kadencję. To dla mnie wielkie zobowiązanie - mówił prezydent.

- Dziś demokracja w Polsce jest silniejsza niż kiedykolwiek - powiedział Duda.

- Chcę być prezydentem wszystkich Polaków. Jestem otwarty na różne inicjatywy i na ludzi z różnych środowisk. Powinniśmy budować jak najszersze porozumienie. Spór polityczny nie zniknie, bo jest częścią demokracji. Ale można zrobić więcej, aby obniżyć jego temperaturę - zapewnił prezydent.

Zobacz wideo Zaprzysiężenie Andrzeja Dudy na prezydenta

O komentarz do słów prezydenta i przedstawionej przez niego oceny stanu demokracji w Polsce poproszono w TVN24 Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, który był obecny w Sejmie podczas zaprzysiężenia Dudy.  

- Ten akurat fragment zabrzmiał jak ponury żart pana prezydenta. Nie możemy sprowadzać demokracji tylko i wyłącznie do tego, ile osób bierze udział w wyborach i czy uzyskuje się taką, czy inną większość - ocenił Rzecznik Praw Obywatelskich.

- Demokracja powinna być zawsze opatrzona przymiotnikiem "konstytucyjna". A jeżeli jest to demokracja konstytucyjna, to ona szanuje mniejszości oraz te wszystkie instytucje, które służą kontroli rządzących. Szanuje zasady demokratyczne, równoważenie i podział władz. A to wszystko ulega w Polsce stopniowemu zatraceniu w kierunku jednowładztwa tych, którzy wygrywają wybory. Jeżeli byśmy uznali, że wygranie wyborów jest wystarczające, aby posiadać mandat, to oczywiście nie można mieć pretensji, ale ci, którzy wygrali, powinni być każdego dnia kontrolowani - powiedział Bodnar w TVN24. 

Zdaniem prezydenta dowodem na to, że demokracja w Polsce ma się świetnie, jest frekwencja w ostatnich wyborach prezydenckich. W II turze lokale wyborcze odwiedziło ponad 68 proc. uprawnionych do głosowania. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich ten wynik jest "dowodem na świadomość, że nasz głos mógł mieć wpływ". Podkreślił jednak, że tegoroczne wybory prezydenckie przypominały bardziej plebiscyt niż "rzeczywiste wybory".