Mateusz Morawiecki o Andrzeju Dudzie. "Wygra mimo wielkiej dysproporcji si w sferze medialnej"

Premier Mateusz Morawiecki pogratulowa Andrzejowi Dudzie oficjalnego zaprzysienia na drug kadencj. Stwierdzi te, e Duda "wygra wbrew wszystkiemu i wszystkim", a take "mimo wielkiej dysproporcji si w sferze medialnej". Nie napisa jednak, o jak dysproporcj chodzi - z wykazu czasu antenowego wynika, e podczas czerwcowej kampanii wyborczej komitet Andrzeja Dudy pokazywano przez ok. 44 godziny, a Rafaa Trzaskowskiego - niecae pi.

Mateusz Morawiecki pogratulował prezydentowi prezydentowi Andrzejowi Dudzie inauguracji drugiej kadencji. Premier stwierdził, że "gdy w 2015 roku Prezydent Andrzej Duda pierwszy raz składał przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym, dla milionów Polaków był to symbol zmiany". "Ta zmiana została dokonana i dzięki Panu Prezydentowi dokonujemy jej dzień po dniu. Serdeczne gratulacje Panie Prezydencie!"- napisał Morawiecki.

Zobacz wideo Duda: W kampanii wyborczej nie udawałem kogoś innego niż jestem

Morawiecki o Dudzie: Wygrał mimo wielkiej dysproporcji sił w sferze medialnej

Premier oprócz złożenia deklaracji prezydentowi stwierdził także: 

Zwycięstwo Andrzeja Dudy to wspaniała wiktoria. Wygrał wbrew wszystkiemu i wszystkim. Mimo wielkiej dysproporcji sił w sferze medialnej

Premier nie wskazał, o jaką dysproporcję sił chodzi. Z przygotowanego w czerwcu przez Telewizję Polską zestawienia dotyczącego czasu emisji wypowiedzi przedstawicieli poszczególnych partii politycznych, komitetów i instytucji wynika, że w ciągu miesiąca wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy i działaczy jego komitetu w ramach kampanii wyborczej emitowano przez 43 godziny i 46 minut, a w przypadku jego głównego kontrkandydata - Rafała Trzaskowskiego - było to ponad dziesięciokrotnie mniej - 4 godziny i 43 minuty.

Z kolei z badania głównych kanałów informacyjnych przeprowadzonego przez SW Research wynika, że TVN24 i Polsat News relacjonowały kampanię prezydencką dużo bardziej obiektywnie od TVP Info.

OBWE krytycznie o materiałach TVP podczas debaty prezydenckiej. Telewizja Polska mówiła o "atakach medialnych na prezydenta"

W czerwcu Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie przedstawiła stanowisko w sprawie sposobu przeprowadzenia I tury wyborów prezydenckich w Polsce - wrócono uwagę, że TVP jako jedyna zorganizowała debatę przed I turą i zapewniła kandydatom bezpłatny czas antenowy. Zdaniem OBWE nie pozwoliło to jednak "na poważną dyskusję, która pomogłaby wyborcom w dokonaniu świadomego osądu". 

OBWE skrytykowała też Telewizję Publiczną za nieobiektywny przekaz.

W okresie poprzedzającym wybory publiczny nadawca stał się narzędziem kampanii dla prezydenta ubiegającego się o reelekcję, a niektóre przekazy medialne miały wyraźnie wydźwięk ksenofobiczny oraz antysemicki

- wskazano w raporcie organizacji. 

Z kolei zaraz po wyborach w TVP wyemitowano materiał "Wiadomości" zatytułowany: "Medialny atak na Andrzeja Dudę". - Prezydent Andrzej Duda był atakowany na chyba wszystkie możliwe sposoby, także medialnymi kłamstwami i manipulacjami. Warto zaznaczyć, że miał przeciwko sobie zdecydowaną większość mediów - mówiła prowadząca program, Danuta Holecka. Padło też określenia, że "dziennikarze TVP przełamali monopol Platformy Obywatelskiej w mediach". 

Przytoczono też wypowiedź Jacka Karnowskiego, redaktora naczelnego prawicowych "Sieci", który stwierdził:  - Gdyby nie TVP i odporność psychiczna dziennikarzy, Andrzej Duda by nie wygrał. (...) Po prostu zastraszono by, zmiażdżono by, połamano by kości wszystkim, którzy mają inne zdanie. I o to chodziło w tych wszystkich atakach na Telewizję Polską, żeby mieć możliwość bezkarnego manipulowania na całym społeczeństwie, żeby nie było kanałów, którymi idą sprostowania, którymi idą prawdziwe informacje, którymi idą choćby poglądy obecnego prezydenta, by tylko zakrzyczeć, zawrzeszczeć, o to chodziło - mówił.

W "Wiadomościach" wskazywano też, że "Fakt", TVN, "Gazeta Wyborcza", Polityka", "Newsweek" to "media skrajnie antyrządowe", które otwarcie "wspierają opozycję".

Następnie obwieszczono: 

Dziennikarze TVP włożyli wiele wysiłku w demaskowanie fake newsów i przedstawianie rzeczywistego obrazu sytuacji. Zapewne stąd Rafał Trzaskowski od pierwszego dnia ostro atakował dziennikarzy TVP. TVP, podobnie jak dziennikarze tygodnika "Sieci", "Gazety Polskiej", Radia Maryja oraz Telewizji Trwam przełamali monopol Platformy Obywatelskiej w mediach