Fundusz Ziobry finansuje projekt o "przestępstwach pod wpływem ideologii LGBT"

Ministerialny Fundusz Sprawiedliwości współfinansuje projekt pt. "Przeciwdziałanie przestępstwom dotyczącym naruszenia wolności sumienia popełnianym pod wpływem ideologii LGBT". Jak wskazano w uzasadnieniu, celem projektu jest "doprowadzenie do wyeliminowania z polskiej przestrzeni publicznej przypadków łamania praw sumienia ludzi wierzących, którzy cierpią pod wpływem presji nowych lewicowych ideologii". Odbiorcą środków finansowych z projektu jest fundacja kierowana przez Pawła Lisickiego, redaktora naczelnego "Do Rzeczy".

Kolejne kontrowersje wokół projektów finansowanych przez Fundusz Sprawiedliwości (pełna nazwa - Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej), nad którym pieczę sprawuje resort sprawiedliwości kierowany przez Zbigniewa Ziobrę. Oficjalnie środki funduszu mają być przeznaczane m.in, na pomoc osobom pokrzywdzonym przez przestępstwa, pomoc postpenitencjarną dla osób zwalnianych z zakładów karnych i aresztów, a także szeroko rozumianemu przeciwdziałaniu przyczynom przestępczości. Już wcześniej Fundusz finansował z publicznych pieniędzy projekty, które nie były wprost związane z pomocą poszkodowanym przestępstwami (chodzi m.in. o projekt "Ochrona trwałości małżeństwa i rodziny w prawie rozwodowym Peru").

Fundusz Sprawiedliwości sfinansuje projekt dot. "przeciwdziałanie przestępstwom popełnianym pod wpływem ideologii LGBT"

Teraz na jaw wyszło, że współfinansowaniem Funduszu Sprawiedliwości został objęty projekt pt. "Przeciwdziałanie przestępstwom dotyczącym naruszenia wolności sumienia popełnianym pod wpływem ideologii LGBT" (sformułowanie "ideologia LGBT", które jest używane przez środowiska prawicowe z przedstawicielami rządu na czele, nie ma swojego potwierdzenia w źródłach naukowych ani prawnych, a przez międzynarodowe organizacje i Komisję Europejską jest uznawane za wyrażenie homofobiczne - red.). Zwycięski projekt ma być realizowany w latach 2020-2023 i został zgłoszony przez Fundację Strażnik Pamięci, której szefem jest redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy", Paweł Lisicki.

Jakie są założenia projektu? "Celem projektu jest doprowadzenie do zmniejszenia, a docelowo do wyeliminowania z polskiej przestrzeni publicznej przypadków łamania praw sumienia ludzi wierzących, którzy cierpią pod wpływem presji nowych lewicowych ideologii zgodnie art 196 kk oraz art 194kk" - czytamy na stronie Fundacji Strażnik Pamięci.

Dwa artykuły Kodeksu karnego, na które powołano się w zapisie, dotyczą obrazy uczuć religijnych (art. 196) a także dyskryminacji wyznaniowej (Art. 194) - oba przestępstwa są zagrożone karą grzywny lub więzienia do lat 2. Fundacja Pawła Lisickiego informuje, że w ramach projektu podejmie działania zmierzające m.in. do:

Opracowania działań zwiększających wiedzę obywateli w zakresie przysługujących im praw w kwestiach łamania praw sumienia ludzi wierzących oraz wolności wyznania
Zwiększenia wiedzy Polaków o problemie oddziaływania ideologii LGBT na osoby wyznające wiarę katolicką oraz przypadków obrazy ich uczuć religijnych
Upowszechnienia wiedzy na temat genezy ruchu LGBT, powiązań ze szkołą frankfurcką i innymi ośrodkami myślenia marksistowskiego [jak w przypadku "ideologii LGBT" - nie ma to żadnego potwierdzenia w wiedzy naukowej - red.]

W ramach realizacji projektu fundacja zobowiązała się do wydania serii 5 zeszytów dołączonych do tygodnika "Do Rzeczy" pt. "Prawna obrona wolności sumienia i ideologia LGBT" oraz do zorganizowania dwóch konferencji pt. "Wolność sumienia i ideologia LGBT" w latach 2021 oraz 2023.

Pierwszy z zeszytów został już dołączony do tygodnika - można w nim przeczytać m.in. wywiad z prezesem Ordo Iuris. Sprawę skomentowali m.in. przedstawiciele Lewicy. - Tak, jesteśmy na wojnie, ale z prawicową ideologią. Na wojnie, którą - zwykłym ludziom, którzy nie są ideologią, a ich jedyną bronią jest tęczowa flaga - wypowiedziało Ministerstwo Sprawiedliwości. Ministerstwo, które poprzez takie projekty stawia osoby wierzące w pozycji prześladowanej mniejszości, a w rzeczywistości prześladowane są osoby ze społeczności LGBT - powiedziała na konferencji prasowej posłanka Anna-Maria Żukowska. 

Aktywista Bartosz Staszewski napisał: "Homofobia za publiczne pieniądze. (...)Tak się rozpasają za nasze. Pozdrawiam z państwa wyznaniowego, jakim jest Polska".

Fundusz Sprawiedliwości finansował fundację Rydzyka i projekty o rozwodach w Peru. Na nieprawidłowości wskazywał NIK

Kontrowersji wokół Funduszu Sprawiedliwości było więcej. Jeszcze w czerwcu 2018 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki raportu dot. wykonania budżetu państwa, w którym stwierdziła, że "Ministerstwo Sprawiedliwości nie zapewniło adekwatnej i skutecznej pomocy ofiarom przestępstw".

NIK zwraca uwagę, że na rzeczywistą pomoc z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym trafiały stosunkowo niewielkie sumy - z 385 mln zł, które wpłynęły na Fundusz w 2016 roku, na bezpośrednią pomoc ofiarom przestępstw wydano jedynie 16 mln zł

- można było przeczytać w raporcie. Wskazano w nim, że w 2017 roku z Funduszu Sprawiedliwości przelewano pieniądze do CBA (25 mln zł). Innym razem z Funduszu Sprawiedliwości środki kierowano do fundacji Lux Veritatis (prezesem jest o. Tadeusz Rydzyk) czy do Ochotniczych Straży Pożarnych. Fundusz wspierał też za blisko 6,6 mln zł projekt, w którym opracowywano takie tematy jak: "Sposoby zapobiegania rozpadowi rodziny w Chorwacji" czy "Ochrona trwałości małżeństwa i rodziny w prawie rozwodowym Peru". Dotowano również prace pt.: "Wskaźniki najważniejszych wartości gwarantujących sukcesy małżeńskie","Obecność symboli religijnych w przestrzeni publicznej i ochrona uczuć religijnych. Analiza prawa amerykańskiego".

Czytaj więcej: Fundusz miał pomagać ofiarom, ale resort Ziobry wolał dać miliony na prace o rozwodach w Peru

Zwróciliśmy się do Funduszu Sprawiedliwości z pytaniem, jakie dokładnie środki finansowe zostały przeznaczone na projekt "Przeciwdziałanie przestępstwom dotyczącym naruszenia wolności sumienia popełnianym pod wpływem ideologii LGBT". O odpowiedzi poinformujemy. 

Zobacz wideo Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada na decyzję o obcięciu dotacji dla miast, które uchwaliły strefy wolne od LGBT