Posłowie Konfederacji nie chcą założyć maseczek na zaprzysiężenie Andrzeja Dudy. "Zdania nie zmienią"

Posłowie Konfederacji zapowiadają, że - wbrew zaleceniom GIS - nie zamierzają założyć maseczek ochronnych na zaprzysiężenie Andrzeja Dudy, które odbędzie się w Sejmie w najbliższy czwartek. - Szefowa kancelarii nie ma prawa zmusić posłów do wkładania maseczek - mówi w rozmowie z RMF FM poseł Jakub Kulesza.

Trwają przygotowania do zaprzysiężenia Andrzeja Dudy, które ma się odbyć w czwartek przed Zgromadzeniem Narodowym w Sejmie. Na sali plenarnej nie będzie limitu osób, ale w związku z epidemią koronawirusa każdemu z gości i parlamentarzystów ma być mierzona temperatury. Szefowa Kancelarii Sejmu poinformowała, że zgodnie z wydanym przez GIS zaleceniem trzeba będzie mieć również założoną maseczkę ochronną. Według wytycznych GIS będą od tego wyjątki - maseczek na sali plenarnej nie będą musieli mieć Andrzej Duda (ma przemawiać), a także pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda oraz marszałek Sejmu Elżbieta Witek i marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Rekomendowane - choć nie obowiązkowe - jest również zrobienie testów na koronawirusa przed zjawieniem się na uroczystości. Taki prewencyjny test wykazał zakażenie u jednego z posłów PSL, Dariusza Klimczaka.

Czytaj też: Przypadek koronawirusa w Sejmie. Poseł PSL Dariusz Klimczak zakażony

Zaprzysiężenie Andrzeja Dudy. Posłowie Konfederacji nie chcą założyć maseczek

Jak się okazuje, nie wszyscy parlamentarzyści planują dostosować się do wymogów epidemiologicznych. Z ustaleń RMF FM wynika, że posłowie Konfederacji nie zamierzają założyć maseczek ochronnych po przyjściu na zaprzysiężenie Andrzeja Dudy. Nie zważają na zalecenia Głównego Inspektora Sanitarnego w tym zakresie.

Szefowa kancelarii nie ma prawa zmusić posłów do wkładania maseczek - powiedział w rozmowie z portalem poseł Konfederacji Jakub Kulesza z Konfederacji. Powołał się przy tym na zalecenia przedstawicieli resortu zdrowia sprzed kilku miesięcy, według których osoby zdrowe nie muszą nosić maseczek.

Politycy koła w nieoficjalnych rozmowach z naszym dziennikarzem podkreślają, że zdania nie zmienią, nawet jeśli Straż Marszałkowska będzie próbowała ich do tego nakłonić

- podaje RMF FM.

Nie wiadomo na razie, w jaki sposób Straż Marszałkowska może egzekwować od posłów obowiązek zakładania maseczek - niewykluczone, że w grę będzie wchodziło niewpuszczenie na salę plenarną osób niedostosowujących się do zalecenia GIS.

Według wytycznych GIS maseczek na sali plenarnej nie będą musieli mieć Andrzej Duda, a także pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda oraz marszałek Sejmu Elżbieta Witek i marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Część polityków Koalicji Obywatelskiej nie przyjdzie na zaprzysiężenie. "Wybory nie były równe"

Nie wszyscy politycy opozycji stawią się na zaprzysiężeniu prezydenta. Grzegorz Schetyna  i niektórzy politycy KO zapowiedzieli, że bojkotują uroczystość. "Wybory nie były równe, a tym samym nie były uczciwe. Dla wielu Polek i Polaków za granicą, nie były też powszechne. Nie będę na zaprzysiężeniu osoby wybranej dzięki propagandzie, na którą ona sama przekazała 2 miliardy, kosztem wsparcia w marcu leczenia chorych onkologicznie. ie jestem w stanie zmusić się do słuchania słów przysięgi dochowania wierności postanowieniom Konstytucji, wypowiadanych przez osobę, która przez ostatnie pięć lat, konsekwentnie ją łamała" - napisał na Twitterze poseł KO Michał Szczerba. Rafał Trzaskowski zapowiedział, że nie będzie go na uroczystości.

Na zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy nie pojawi się także Szymon Hołownia, który - jak opisał - początkowo w ogóle nie został na nią zaproszony. "Udziału w uroczystościach nie wezmę. Nie tylko dlatego, że termin potwierdzenia udziału minął wczoraj (3.08). Powodów jest kilka" - napisał, dodając, że nie chciałby brać udziału w mszy inaugurującej, bo "poważnie traktuje postulat rozdziału Kościoła od państwa". 

W sytuacji w której codziennie docierają do nas informacje o kolejnych zakażonych COVID-em parlamentarzystach, i w sytuacji rozkręcającej się na powrót epidemii, wybieranie się do Sejmu osób dla przeprowadzenia aktu zaprzysiężenia niekoniecznych, w mojej ocenie byłoby gestem braku odpowiedzialności

- dodał Hołownia.

Swoją obecność na uroczystości zapowiedzieli za to m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Robert Biedroń.