Wybory prezydenckie 2020. Sąd Najwyższy orzekł ich ważność

W poniedziałek Sąd Najwyższy orzekł ważność wyborów prezydenckich, w których zwyciężył prezydent Andrzej Duda. Uchwałę w tej sprawie podjęła Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak przypomniał podczas posiedzenia Sądu Najwyższego, że PKW nie stwierdziła naruszeń prawa wyborczego, które mogłyby wywrzeć wpływ na wynik głosowania i wybór prezydenta.

Przedstawiciel Prokuratora Generalnego Robert Hernand powiedział, że, w oparciu o sprawozdanie PKW i rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego w sprawie protestów wyborczych, podtrzymuje swoje stanowisko i prosi o stwierdzenie ważności wyboru Andrzeja Dudy na prezydenta. Jednocześnie zaznaczył, że żadne z postępowań, które w sprawie wyborów prowadzi prokuratura, nie daje podstaw, by uznać, że nieprawidłowości miały wpływ na ich wynik.

Prawie sześć tysięcy protestów wyborczych

Po wyborach wpłynęło 5,8 tysięcy protestów. Sąd poinformował, że nie nadał dalszego biegu w przypadku 88 proc. z nich. W 93 przypadkach Sąd Najwyższy wyraził opinię, że zarzuty wyborców są zasadne, ale naruszenia nie miały wpływu na wynik wyborów. Dotyczyły one m.in. braku wysyłki lub wysyłki pakietu na błędny adres, nieumieszczenia w spisie wyborców czy wprowadzenia w błąd, co do możliwości dopisania się do spisu. Pozostałe protesty Sąd Najwyższy uznał za bezzasadne, bo np. brakowało w nich dowodów na opisywane naruszenia.

Zobacz wideo Rafał Trzaskowski po spotkaniu z Andrzejem Dudą: Te wybory nie były równe