46 mln złotych i tylko 294 ciąże. "Rzeczpospolita": Klapa programu zdrowej prokreacji

Program, który miał zastąpić finansowanie in vitro okazał się klapą - pisze "Rzeczpospolita". Przeznaczone na ten cel zostały miliony złotych, jednak w ciążę zaszło niewiele kobiet.

Celem "Programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce", jak czytamy na stronie rządowej, jest zwiększenie dostępności do wysokiej jakości świadczeń z zakresu diagnostyki i leczenia niepłodności.

Program jest skierowany głównie do osób borykających się z problemem niepłodności, którzy pozostają w związkach małżeńskich lub partnerskich i wcześniej nie byli diagnozowani pod kątem niepłodności

- informuje Ministerstwo Zdrowia. Program został zainicjowany przez ówczesnego szefa resortu Konstantego Radziwiłła, który deklaruje się jako przeciwnik in vitro.

"Rzeczpospolita": Klapa narodowego programu

Jak podaje "Rzeczpospolita", ze sprawozdania Najwyższej Izby Kontroli wynika, że na "Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce w latach 2016-2020" do końca 2019 roku wydanych zostało 46 milinów złotych. Zgłosiło się do niego 5,7 tys. par, a jego efektem są 294 ciąże.

Dla porównania program in vitro kosztował 244 mln zł. Wzięło w nim udział 19,6 tys. par. i urodziło się 22,2 tys. dzieci - podaje "Rzeczpospolita".

Zobacz wideo Koronawirus jest groźny dla kobiet w ciąży? Epidemiolog odpowiada