Protest wyborczy Trzaskowskiego przepadł w SN. "Nie wskazano dowodów"

Sąd Najwyższy pozostawił bez dalszego biegu protest wyborczy pełnomocnika komitetu wyborczego kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego - poinformowała "Rzeczpospolita". Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych ma do rozpatrzenia jeszcze 200 z blisko 6 tys. zgłoszonych protestów wyborczych.

Protest wyborczy komitetu Rafała Trzaskowskiego wpłynął do Sądu Najwyższego w połowie lipca. Dołączono do niego również dwa tysiące indywidualnych zawiadomień o nieprawidłowościach.

- Chcemy, aby Sąd Najwyższy zbadał wszystkie zarzuty, który pojawiły się w stosunku do wyborów. W naszym proteście zawarte są zarzuty dotyczące naruszenia konstytucji, czyli terminu zarządzenia wyborów, o czym wielokrotnie mówili wybitni konstytucjonaliści - mówił wówczas Grzegorz Wójtowicz, pełnomocnik komitetu Trzaskowskiego. 

Zobacz wideo Rafał Trzaskowski po spotkaniu z Andrzejem Dudą: Te wybory nie były równe

Protest wyborczy Rafała Trzaskowskiego pozostawiony bez dalszego biegu

Jak poinformowała "Rzeczpospolita", Sąd Najwyższy postanowił, by nie nadawać protestowi Trzaskowskiego dalszego biegu. W uzasadnieniu wskazano, że "rozpatrzony protest wyborczy w części wykraczał poza jego ustawowo określony przedmiot i granice zakreślone przez art. 82 Kodeksu wyborczego, w części natomiast wnoszący protest nie przedstawił ani nie wskazał dowodów, na poparcie formułowanych zarzutów". 

Komitet Trzaskowskiego podnosił m.in., że w ramach tegorocznych wyborów prezydenckich doszło do naruszenia art. 128 Konstytucji RP, zapisów Kodeksu wyborczego, a także do popełnienia przestępstw przeciwko wyborom. 

Sędziowie zasiadający w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych podkreślili, że przedmiotem protestu wyborczego nie może być ocena zgodności z Konstytucją RP wprowadzonych zmian ustawowych dotyczących procesu wyborczego. Dokonywanie tego rodzaju ocen należy bowiem do kompetencji Trybunału Konstytucyjnego.

Do piątku SN rozpoznał 5066 protestów wyborczych. 65 uznał za zasadne, lecz nie mają one wpływu na wynik wyborów.

Przypomnijmy, że we wniosku złożonym przez komitet Trzaskowskiego znalazło się wezwanie do unieważnienia przeprowadzonych niedawno wyborów prezydenckich."Mając na uwadze, rozmiar i ilość naruszeń, które wystąpiły na nieznaną dotąd skalę i tym samym niewątpliwie miały istotne znaczenie i wpływ na wynik wyborów, szczególnie biorąc pod uwagę niewielką różnicę uzyskanych przez kandydatów głosów, wnoszę o podjęcie przez Sąd Najwyższy uchwały stwierdzającej nieważność dokonanego 12 lipca 2020 roku wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej" - czytamy we wniosku, który komitet wyborczy kandydata Koalicji Obywatelskiej złożył do Sądu Najwyższego. Do treści dokumentu dotarł Andrzej Stankiewicz, dziennikarz Onetu.

>>>Komitet wyborczy Trzaskowskiego domaga się unieważnienia wyborów. W proteście dostało się Morawieckiemu oraz TVP