"Strefy wolne od LGBT". Beata Szydło reaguje na odrzucenie samorządowych wniosków o unijne granty

Beata Szydło nie zgadza się z decyzją Komisji Europejskiej, która nie przyznała finansowania sześciu gminom, w których stworzono tzw. strefy wolne od LGBT. Była premierka uważa, że taka decyzja jest sprzeczna z traktakową gwarancją wolności poglądów.

28 lipca unijna komisarz ds. równości Helena Dalli poinformowała na Twitterze, że odrzucono wnioski sześciu polskich gmin, które starały się o finansowanie projektów w ramach współpracy miast partnerskich. Miasta te to miejsca, w których utworzono tzw. strefy wolne od LGBT.  Na te doniesienia zareagowała była premierka Beata Szydło, która skierowała do Komisji Europejskiej pytanie priorytetowe, oczekując odpowiedzi na piśmie.

Stanowisko KE jest nie do zaakceptowania, gdyż uderza w fundamentalne wartości, jak np. przywołane tu "prawa rodzinne", które w UE powinny być szczególnie chronione. Polska konstytucja chroni rodzinę. Rodzice mają prawo decydowania o wychowaniu swoich dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. Nie ma w tym żadnej sprzeczności z duchem i prawem UE

- napisała Beata Szydło, odnosząc się do sprawy odrzucenia wniosków złożonych przez sześć polskich samorządów.

Ursula von der Leyen: Każdy człowiek w Europie może kochać, kogo chce

Była premierka zadała Komisji Europejskiej trzy pytania: 

  • Czy polskie wnioski zostały odrzucone przez "Kartę Rodziny"?
  • Czy decyzja ta jest zgodna z prawem i na jakiej podstawie została podjęta?
  • Czy Komisja Europejska nie uważa, że rodzina to jedna z fundamentalnych wartości w Europie?

Pismo Beaty Szydło zostało opublikowane kilka godzin po tym, jak przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła, że "traktaty zapewniają, że każdy człowiek w Europie może być tym, kim jest, żyć tam, gdzie chce, kochać, kogo chce". Polityczka zadeklarowała, że w dalszym ciągu będzie podejmować działania na rzecz równości we wspólnocie europejskiej.

Zobacz wideo „Pociesza mnie, że społeczeństwo jest mądrzejsze niż politycy”
Więcej o: