Trzaskowski przyjechał do Dudy. Konferencję przerwał starszy mężczyzna. "Pan jest wrogiem Polski"

W Pałacu Prezydenckim rozpoczęło się spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z Rafałem Trzaskowskim. Zorganizowaną wcześniej konferencję prezydenta Warszawy przerwał starszy mężczyzna. - Pan mi powie o tych 157 miliardach, które żeście narodowi ukradli - powiedział. Trzaskowski zaprosił go do ratusza.

Spotkanie, do którego doszło prawie trzy tygodnie po wyborach, było przygotowywane kilkanaście dni. Z inicjatywą rozmowy wyszedł Andrzej Duda podczas wieczoru wyborczego. Niedawni rywale w wyścigu o prezydenturę spotkają się dziś także w Muzeum Powstania Warszawskiego. Wraz z weteranami wezmą udział w ceremonii wręczenia odznaczeń. Przed spotkaniem Rafał Trzaskowski zorganizował konferencję prasową. 

Zobacz wideo Jarosław Kaczyński na uroczystości na Zamku Królewskim

Rozpoczęło się spotkanie Dudy z Trzaskowskim

- To nie jest wizyta kurtuazyjna, mam nadzieję porozmawiać o kwestiach bardzo istotnych. Przede wszystkim o przebiegu wyborów, dlatego że wszyscy wiemy, że te wybory nie były równe i miejmy nadzieje, że pan prezydent wyciągnie z tego konsekwencje. Koleżanki i koledzy pana prezydenta z PiS przez cały czas mówią o jeszcze gorszych rozwiązaniach, że jakiś korpus urzędników pisowskich ma organizować nam przyszłe wybory - powiedział. Jak dodał, "na pewno trzeba rozmawiać o kwestii wolnych mediów". - PiS chce ataku na wolne media i warto wiedzieć, jak pan prezydent się w tej sprawie zachowa - stwierdził.

Trzaskowski podkreślił, że chce rozmawiać z prezydentem także o samorządzie, m.in. planach podziału województwa mazowieckiego i finansowania gmin. - Złoże na ręce pana prezydenta projekt ustawy, żeby wyrównać finansowanie samorządów, które są teraz na pierwszej linii walki z koronawirusem - powiedział.

"Pan jest wrogiem Polski"

Konferencję prezydenta Warszawy przerwał mężczyzna z tabliczką z napisem "Andrzej Duda prezydent Polski. Brawo". - Pan mi powie o tych 157 miliardach, które żeście narodowi ukradli - powiedział do Trzaskowskiego. - Czy wy je znajdziecie i oddacie? - pytał. Trzaskowski odpowiedział na to zaproszeniem do ratusza.

- Zaproszę pana do ratusza i wtedy porozmawiamy, dobrze? - odpowiedział Trzaskowski. - Trochę szacunku.

- Do pana mam mało szacunku, pan nie zasługuje na to - powiedział mężczyzna. - A jak mnie pan zaprosi do ratusza, to nie wywiozą mnie stamtąd na Łubiankę? - zapytał po chwili.

- Nie wiem, jakie ma pan marzenia, ja pana zapewniam, że pana zapraszam, proszę się umówić - powiedział prezydent Warszawy.

- Pan jest wrogiem Polski - stwierdził w pewnym momencie

Więcej o: