Rząd sam nie wie, co chce zrobić z Konwencją Stambulską? Co minister, to inne zdanie

Od kilku dni trwa szeroka dyskusja na temat Konwencji Stambulskiej i jej ewentualnego wypowiedzenia przez Polskę. Trudno jednak stwierdzić, jakie jest obowiązujące stanowisko gabinetu Mateusza Morawieckiego, bowiem niemal każdy z wypowiadających się członków rządu mówił co innego. Spróbujmy więc uporządkować fakty.

W czwartek 16 lipca minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg na antenie Telewizji Trwam powiedziała, że "Polska szykuje się do wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej".

Zastrzeżenia do konwencji zostały przez Polskę złożone. Mamy teraz czas ustawowy do końca roku na wyrażanie swojego stanowiska. Będziemy pracowali razem z resortem sprawiedliwości i Ministerstwem Spraw Zagranicznych, aby przede wszystkim przygotować ustawę i podjąć stosowne kroki do pewnych zmian, które koniecznie powinny być wprowadzone. Przygotowujemy się przede wszystkim do wypowiedzenia, kiedy to zostanie już skonsultowane z Ministerstwem Sprawiedliwości. Nawet w czwartek w resorcie o tym rozmawialiśmy. Czekamy na propozycję, która z resortu wypłynie i ten kierunek zostanie przedstawiony na spotkaniu rządu, a następnie ustawa zostanie przekazana do parlamentu 

- powiedziała Maląg.

Tydzień później, w piątek 24 lipca w całej Polsce odbywały się protesty przeciwko wypowiadaniu konwencji. Największa z demonstracji odbyła się w Warszawie, przed siedzibą Ordo Iuris. To właśnie ta skrajnie prawicowa organizacja przygotowała petycję w tej sprawie. Rano, jeszcze przed planowanymi na popołudnie protestami, o sprawę była pytana wicepremierka Jadwiga Emilewicz. -  Konwencja budzi ogromne kontrowersje. Dyskutowaliśmy o tym w Porozumieniu. Popieram jej wypowiedzenie - stwierdziła wówczas.

Ziobro składa wniosek o wypowiedzenie konwencji

W sobotę 25 lipca Zbigniew Ziobro poinformował, że Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt wniosku o wypowiedzenie Konwencji Stambulskiej. Stwierdził, że polskie prawo w zakresie ochrony ofiar przemocy domowej jest wzorcowe i "spełnia wszystkie wymagania, które są określone w konwencji", a w dokumencie z kolei "znajdują się zapisy o charakterze ideologicznym".

Zobacz wideo Nowacka o konwencji stambulskiej: To nie jest temat polityczny. Konwencja Rady Europy to ramy europejskie, które mają pomóc ofiarom przemocy

Jednocześnie RMF FM opublikowało swoje ustalenia, z których wynika, że minister Maląg "pomyliła przekazy" i zasugerowała, że rząd jest w sprawie wypowiedzenia konwencji zgodny. Maląg miała myśleć, że powtarzany przez polityków Solidarnej Polski (ugrupowania Ziobry) sprzeciw wobec konwencji, to oficjalny przekaz i - jak podaje RMF FM - uznała, że "musi powtarzać". Tę rzekomą pomyłkę miał wykorzystać szef resortu sprawiedliwości, by w ten sposób rozgrywać premiera.

W tekście RMF FM podano też, że według rzecznika rządu Piotra Müllera jak na razie rząd "nie podjął żadnych wiążących decyzji" ws. konwencji antyprzemocowej.

Emilewicz chce rozmawiać z organizatorkami protestu 

W sobotę wieczorem powtórzył to Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju. Przyznał, że "nie ma dzisiaj decyzji rządu o wypowiedzeniu tej konwencji" i dodał, że "jest propozycja złożona przez pana ministra sprawiedliwości". Ocenił też, że propozycja z ust Ziobry brzmi "wiarygodnie", bo ten "jest osobą, która wprowadziła na wzór austriacki, hiszpański najbardziej restrykcyjne przepisy antyprzemocowe, jakie tylko można było wprowadzić".

Również w sobotę wieczorem swoją narrację zmiękczyła Emilewicz. Przekonywała, że rząd będzie popierał "każdy gest i każdą aktywność, która będzie chronić pozycję kobiety narażonej na jakąkolwiek przemoc, tu nie ma wątpliwości".  Jednocześnie twierdziła, że "warstwa słowna konwencji" "nie oddaje ducha i intencji, które przyświecały twórcom" i - jej zdaniem - "szereg zapisów rodzi wątpliwości". -  To są zbyt poważne, wrażliwe sprawy, abyśmy je ograniczali do haseł skandowanych na ulicach. Zapraszam kobiety, które są organizatorkami i uczestniczkami tych manifestacji. Zobowiązuję się, żeby taki dialog podjąć i przeprowadzić. Proszę traktować tę deklarację jako poważną - mówiła w TVN24.

Prezydencki minister: decyzja nie została podjęta

Tego samego dnia w Polskim Radiu minister kancelarii prezydenta Paweł Sałek powiedział, że "z jego wiedzy wynika, iż decyzja o podjęciu prac nad ewentualnym wypowiedzeniem konwencji, na poziomie rządowym nie została jeszcze podjęta". Dodał, że wypowiadanie traktatu międzynarodowego nie jest prostą sprawą, wymaga czasu, analizy i zastanowienia się, jakie będą konsekwencje takiego działania.

W tej samej dyskusji głos zabrał też wiceminister kultury Jarosław Sellin, który mówił:

Pod przykrywką dobrego celu, czyli walki z przemocą, ta konwencja przemyca jednak istotne treści ideologii gender, która jest konkretnie zdefiniowana i obciąża odpowiedzialnością za przemoc rodzinę jako instytucję, i religię - zwłaszcza religię chrześcijańską. Dlatego mieliśmy bardzo poważne wątpliwości, nadal te wątpliwości mamy.

Horała: wypowiedzenie "bardzo poważnie rozważane"

W niedzielę z kolei na ten temat wypowiedział się wiceminister infrastruktury Marcin Horała. Pytany, czy jest decyzja o wypowiedzeniu konwencji, stwierdził, że jest to "bardzo poważnie rozważane". - Zbadamy dokładnie różne aspekty prawne tego i jeżeli ta analiza wykaże, że można spokojnie konwencję wypowiedzieć, to pewnie tak się stanie - mówił w TVN24.

Również w niedzielę sekretarz generalna Rady Europy Marija Pejcinović Burić odniosła się do pomysłów Ziobry.

Zapowiedzi przedstawicieli polskiego rządu, że Polska powinna wycofać się z Konwencji Stambulskiej, są alarmujące. Konwencja Stambulska jest kluczowym międzynarodowym traktatem Rady Europy dotyczącym zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej - i to jest jej jedyny cel

- napisała. Sekretarz generalna Rady Europy w oświadczeniu zaproponowała w polskim władzom rozmowę na temat tzw. konwencji antyprzemocowej.

Europoseł PiS Ryszard Czarnecki skomentował te słowa, mówiąc, że "Polska jest krajem suwerennym" i "podejmuje decyzje na własnym terytorium, a nie pyta się kogokolwiek". - Polska podejmuje suwerenną decyzję w tej kwestii i nie chce śpiewać w chórze. Zwracam uwagę, że obrońcy konwencji stambulskiej często są motywowani ideologicznie, a my - merytorycznie - przekonywał. Stwierdził też, że sekretarz generalna powinna się zająć krajami, "które mają realne problemy z przestrzeganiem praw kobiet".

Więcej o: