Na Węgrzech trwają protesty przeciwko rozmontowywaniu mediów. A Morawiecki mówi o wspólnych wartościach

Polskę i Węgry łączą wspólne wartości i doświadczenia historyczne, państwa te są wrażliwe na rewolucje ideologiczne i dobrze rozumieją ważną rolę tradycyjnych instytucji, jaką jest rodzina - powiedział Mateusz Morawiecki w rozmowie z popierającym rząd Orbana węgierskim dziennikiem. Słowa te padły w wyjątkowym czasie - kiedy na Węgrzech trwają protesty przeciwko rozmontowywaniu niezależnych mediów.

Viktor Orban konsekwentnie rozmontowuje niezależne od rządu media i - jak oceniają Reporterzy Bez Granic - osiągnął poziom kontroli nad mediami "bezprecedensowy dla członka Unii Europejskiej". Robi to nie za pomocą zastraszania dziennikarzy, ale manipulacje rynkiem reklamy. W ten sposób zmusza redakcje do zamknięcia lub przejęcia niezależnych mediów przez powiązanych z rządem biznesmenów i firmy.

Kilka dni temu zarząd wydawcy portalu Index.hu, największego niezależnego portalu informacyjnego na Węgrzech, zwolnił jego redaktora naczelnego. W geście solidarności z pracy odeszło ponad 70 dziennikarzy. W piątek na ulice Budapesztu wyszły tysiące osób. Protestujący przed biurem Orbana wykrzykiwali m.in. "Wolny kraj, wolne media". Oczy świata są bez wątpienia zwrócone obecnie na Węgry. 

Morawiecki o sojuszu polsko-węgierskim

Tymczasem premier Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu sprzyjającemu rządowi Orbana dziennikowi "Magyar Hírlap". Premier polskiego rządu opowiadał w nim m.in. o szczególnej skuteczności polsko-węgierskiej współpracy podczas szczytu unijnego i powstrzymanie presji w sprawie warunku praworządności.

- Wraz z Viktorem Orbanem wywalczyliśmy ogromne fundusze dla naszych gospodarek, razem zatrzymaliśmy brukselską presję w kwestii praworządności, a wcześniej przeciwstawiliśmy się presji w takich kwestiach, jak polityka migracyjna. Jasno widać, że kwestie, z którymi się zmierzamy, zmieniają się dynamicznie, lecz jedna rzecz pozostaje bez zmian: przyjaźń polsko-węgierska - mówił Morawiecki. 

Czytaj też: PiS straszy, że weźmie się za media. Grozi nam model węgierski? "Rozległa machina propagandowa Orbana"

Premier zaznaczył, że sojusz polsko-węgierski jest szczególnie ważny, a przyjaźń ta jest pełna chwil solidarności i walki ramię w ramię. Podkreślił, że Polskę i Węgry łączą wspólne wartości i doświadczenia historyczne, państwa te są wrażliwe na rewolucje ideologiczne i dobrze rozumieją ważną rolę tradycyjnych instytucji, jaką jest rodzina. Zaznaczył, że polityka obu państw jest oparta na wartościach chrześcijańskich, które są podstawą tożsamości europejskiej. Jak stwierdził:

Kiedy w Stanach Zjednoczonych czy niektórych częściach Europy niszczą zabytki, my chcemy tym zniszczeniom przeciwdziałać pozytywnym programem - jest to wzajemny szacunek, pielęgnowanie i rozwijanie wartości, bez których nie powstałaby Europa Zachodnia. Dlatego musimy zapewnić, aby Europa Środkowa pozostała oazą zdrowego rozsądku i pokoju.

Szef polskiego rządu mówił również o polskiej prezydencji w V4. Zaznaczył, że przypada ona na wyjątkowy okres, który zdecyduje, jak będzie wyglądała następna dekada, nie tylko w krajach Grupy Wyszehradzkiej, lecz również w całej Europie. Zaznaczył, że ostatni szczyt Rady Europejskiej jednoznacznie pokazał, że Grupa Wyszehradzka ma siłę, aby kształtować politykę całej Unii. Jak powiedział: "jesteśmy języczkiem u wagi - głosem zrozumienia pomiędzy uczestnikami sporów". 

Zobacz wideo Protesty przeciw "ustawie niewolniczej"
Więcej o: