Bohaterka programu "Nasz nowy dom" padła ofiarą podpalacza. Trwa zbiórka na odbudowę domu

Dom pani Beaty z Antonina doszczętnie spłonął w pożarze, którego przyczyną prawdopdoobnie było podpalenie. Przed trzema laty budynek został wyremontowany przez ekipę programu "Nasz nowy dom". Trwa zbiórka na odbudowę domu, w którą zaangażowały się również władze samorządowe.

Pani Beata wraz z dwójką synów mieszkała w domu jednorodzinnym w Antoninie (woj. podlaskie). W minioną sobotę budynek doszczętnie spłonął. Na szczęście w trakcie pożaru nikt nie znajdował się w środku. Kobieta zamieszkała tymczasowo u dyrektorki ośrodka pomocy społecznej w Ciechanowcu, w którym pracuje. 

Jak informuje Polsat News, najprawdopodobniej doszło do podpalenia. Podejrzany, który jest znany poszkodowanej, usłyszał zarzut zniszczenia mienia znacznej wartości. Przyznał się do winy. 

Zobacz wideo Strażak szukał poszkodowanych w pożarze. Zapukał już do wielu drzwi, gdy w końcu usłyszał wołanie

Antonin. Samotna matka straciła dom w pożarze. Trwa zbiórka na odbudowę

Kobieta musiała rozwieść się z mężem, który nadużywał alkoholu i wszczynał awantury. Co więcej, były partner pani Beaty nie opłacał rachunków i rat kredytów. W 2017 r. dom mieszkanki Antonina, samotnie wychowującej dwóch synów, wyremontowała ekipa programu "Nasz nowy dom".

- Szczęście w nieszczęściu, że nie było ich w domu w czasie pożaru. Nie rozumiem, jak można być tak podłym i podpalić komuś dom. Chciałabym, żebyśmy mogli zrobić dla tej rodziny coś jeszcze raz - powiedziała prowadząca program "Nasz nowy dom" Katarzyna Dowbor, cytowana przez Polsat News. 

Trwa zbiórka pieniędzy na odbudowę domu pani Barbary. Włączył się w nią m.in. burmistrz Ciechanowca. "Samotna matka z dwójką dzieci straciła dach nad głową i całe wyposażenie znajdujące się we wnętrzu domu [...]. Spłonęło wszystko, sytuacja rodziny jest bardzo trudna" - czytamy na oficjalnym profilu gminy Ciechanowiec.