Przy okazji śledztwa ws. Nowaka służby podsłuchiwały też sztab Trzaskowskiego? Kamiński odpowiada

"Oskarżanie CBA o wykorzystanie śledztwa ws. zorganizowanej grupy przestępczej kierowanej przez Sławomira N. do inwigilowania sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego należy oceniać jako zupełnie bezpodstawne" - napisał w oświadczeniu Mariusz Kamiński, minister-koordynator służb specjalnych. Politycy Platformy Obywatelskiej - w tym jej przewodniczący Borys Budka - zasugerowali, że przy okazji prowadzenia działań operacyjnych ws. Nowaka, służby mogły inwigilować członków sztabu Rafała Trzaskowskiego.

W poniedziałek CBA zatrzymało byłego ministra transportu Sławomira Nowaka, a także byłego dowódcy jednostki GROM Dariusza Z. i przedsiębiorcę z Gdańska Jacka P. Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła Nowakowi zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą czerpiącą korzyści z korupcji. Nowak podejrzewany jest o żądanie oraz przyjmowanie korzyści majątkowych i osobistych w zamian za przyznawanie prywatnym podmiotom kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie, a także o pranie pieniędzy pochodzących z tego przestępstwa.

Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec zatrzymanych trzymiesięcznego aresztu, o co wnioskowała wcześniej prokuratura.

Czytaj również: Sąd zdecydował o aresztowaniu Sławomira Nowaka i Jacka P. na trzy miesiące

Zobacz wideo Sławomir N., były minister transportu, został zatrzymany przez CBA po polsko-ukraińskim śledztwie. Ma usłyszeć zarzuty korupcyjne

Jak dowiedziała się nieoficjalnie "Rzeczpospolita", materiał dowodowy, który zgromadzono w śledztwie ws. Nowaka, opiera się głównie na rozmowach zabezpieczonych na szyfrowanych komunikatorach dzięki zastosowaniu systemu inwigilacji Pegasus. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka zasugerował w TVN24, że założony Nowakowi podsłuch mógł zostać wykorzystany do inwigilowania polityków. Co istotne, w ostatnich tygodniach Nowak działał w sztabie Rafała Trzaskowskiego, włodarza Warszawy ubiegającego się o fotel prezydenta. Z kolei sekretarz PO Marcin Kierwiński stwierdził, że istnieje "duże prawdopodobieństwo, że służby specjalne wpływały na wynik wyborów". 

Czytaj również: Budka o sprawie Nowaka. "Będziemy żądać wyjaśnień, czy nie doszło do inwigilacji polityków opozycji"

Mariusz Kamiński odpowiedział na zarzuty opozycji: Oskarżenia o inwigilację sztabu Trzaskowskiego są bezpodstawne

Do medialnych wypowiedzi polityków KO odniósł się szef MSWiA oraz minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. 

"Postępowanie CBA, w wyniku którego zatrzymano Sławomira N., było prowadzone w oparciu o przepisy polskiego prawa. Kontrola operacyjna była prowadzona zgodnie z obowiązującymi procedurami, po uzyskaniu stosownych zgód prokuratury i sądu. Kontroli operacyjnej nie stosowano po zakończeniu sprawowania przez Sławomira N. funkcji szefa ukraińskiej Państwowej Służby Dróg Samochodowych - Ukrawtodor, tj. po 1 października 2019 roku" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie Rady Ministrów.

Kamiński podkreślił też, że wysuwanie oskarżeń o to, że CBA wykorzystywało śledztwo ws. Nowaka do inwigilowania sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego, należy uznać za "zupełnie bezpodstawne".