PiS chce podziału województwa mazowieckiego. KO protestuje: Zamach na Mazowsze, kara dla warszawiaków

PiS przywraca temat podziału Mazowsza na dwa województwa. Politycy opozycji pomysł nazywają "próbą karania wyborców", zaś samorządowcy ostrzegają, że główną konsekwencją podziału będzie zbudowanie dwóch ułomnych województw.

W środę "Dziennik Gazeta Prawna" podał, powołując się na nieoficjalne ustalenia, że PiS przygotowuje ustawę w sprawie podziału województwa mazowieckiego, dzięki której miałoby dojść do utworzenia 17. województwa, składającego się z Warszawy i okolic. Projekt miałby być gotowy już pod koniec lipca, skąd trafiłby do Senatu. Sejm ponownie miałby zająć się projektem na początku września, dzięki czemu w listopadzie w nowo powstałych województwach mogłyby odbyć się wybory.

O planach podziału województwa mazowieckiego politycy PiS mówili od dawna, a sam Jarosław Kaczyński zapowiadał ten pomysł podczas zeszłorocznej konwencji PiS.

PiS chce podziału województwa mazowieckiego. KO protestuje: To zamach na Mazowsze

Obecny projekt ma jednak nie mieć zapisów o okresie przejściowym, podczas którego marszałkiem województwa warszawskiego byłby prezydent stolicy, zaś rolę sejmiku piastowałaby Rada Warszawy. Zgodnie z przygotowywanym projektem, w którym nie ma okresu przejściowego, wybory w dwóch nowych województwach miałyby odbyć się na jesieni.

Pomysł PiS politycy Koalicji Obywatelskiej nazywają "zamachem na Mazowsze". - Nie ma naszej zgody na szkodliwy projekt podziału Mazowsza. To projekt, którego efektem będzie stworzenie najbiedniejszego województwa, które nie będzie w stanie się utrzymać. To swoista próba karania wyborców - mówili podczas konferencji prasowej Jan Grabiec i Marcin Kierwiński.

Zobacz wideo Marcin Kierwiński o planach wydzielenia Warszawy z województwa mazowieckiego: To swoista próba karania wyborców

Do sprawy odniosła się także była premier Ewa Kopacz. "Pomysł wydzielenia Warszawy z Mazowsza to atak PiS na samorządy i sposób na przejęcie sejmiku mazowieckiego, którego Kaczyński nie potrafi wygrać w demokratycznych wyborach. To także kara dla mieszkańców Warszawy za głosowanie na kandydata opozycji w ostatnich wyborach" - napisała na Twitterze.

"Mazowsze straci na zapowiadanym nowym podziale administracyjnym" - napisała na Twitterze rzeczniczka stołecznego Ratusza, Karolina Gałecka.

Wiceprezydent Warszawy o pomyśle PiS: Główną konsekwencją podziału byłoby zbudowanie dwóch ułomnych województw

W czwartek w stołecznym ratuszu odbyła się konferencja prasowa, w której wzięli udział wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, członkini zarządu województwa mazowieckiego Elżbieta Lanc, wójt gminy Izabelin Dorota Zmarzlak, burmistrz Wołomina Elżbieta Radwan oraz burmistrz Podkowy Leśnej Artur Tusiński.

Naszym zdaniem wyrywanie Warszawy z Mazowsza jest wyrywaniem serca z tego regionu. Wielokrotnie pokazywaliśmy skutki takiego działania (…) Mazowsze jest obecnie najbogatszym regionem w Polsce. Dzięki temu bogactwu jest w stanie wspierać wszystkie regiony peryferyjne. Dzięki temu, że w metropolii warszawskiej jest produkowane 80 proc. PKB województwa, pozwala to samorządowi dystrybuować środki z podatku CIT do regionów peryferyjnych. Główną konsekwencją podziału byłoby zbudowanie dwóch ułomnych województw. Jednego, które będzie województwem pozbawionym własnej masy dochodowej, czyli pozbawionym możliwości utrzymania swoich dróg, swoich szpitali i infrastruktury, którą ma, a centralne województwo będzie dodatkowo obciążone opłatami z janosikowego

- mówił podczas konferencji Michał Olszewski.

- Jestem radną sejmiku mazowieckiego piątą kadencję. Uważnie śledzimy miejscowości, które potrzebują wsparcia. W 2020 roku przeznaczyliśmy 200 mln zł na programy wsparcia - mówiła z kolei marszałek Lanc.

Burmistrz Podkowy Leśnej Artur Tusiński odniósł się z kolei do podziału unijnych pieniędzy z budżetu na lata 2021-2027.

- Wprowadzenie dwóch nowych odrębnych jednostek samorządu terytorialnego doprowadzi do wstrzymania dyskusji na temat rozdziału pieniędzy, która jest już w ostatnim etapie. To w najlepszym wypadku doprowadzi do bardzo dużych opóźnień, a w najgorszym wypadku do tego, że te warunki, które w tej chwili mamy, będą tylko gorsze, bo w Unii nikt na nas nie będzie czekał, tym bardziej że nikt tego podziału nie zinterpretuje inaczej niż jako chęci stworzenia czegoś politycznego (…) Mazowsze zawsze było Mazowszem, z Warszawą. Oddzielnie była tylko za czasów carskich, gdy wydzielono Gubernię. Rozumiem, że teraz mamy do tych czasów wrócić - mówił.

Więcej o: