Jacek Kurski ponownie wziął ślub kościelny. Jezuita: To zgorszenie dla wiernych

W sobotę Jacek Kurski zawarł związek małżeński z Joanną Klimek. Na uroczystości w sanktuarium w Łagiewnikach pojawili się prominentni politycy PiS-u, w tym prezes Jarosław Kaczyński, a także dziennikarze telewizji publicznej. W mediach społecznościowych szeroko komentuje się fakt, że była to dla Kurskiego już druga kościelna uroczystość tego typu.

Jacek Kurski - były prezes, a obecnie członek zarządu TVP - wziął ślub cywilny z Joanną Klimek w 2018 r. W sobotę w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach para ponownie zawarła związek małżeński - tym razem kościelny.

Zobacz wideo Wizjoner, poliglota, "o takie Polskie walczył"! Portret Jacka Kurskiego

Jacek Kurski ponownie wziął ślub kościelny. "Obłuda kościelna przekroczyła wszelkie granice"

Jak informował "Fakt", uroczystość w Łagiewnikach była już drugim kościelnym ślubem Kurskiego. Wcześniejszy związek zakończył się cywilnym rozwodem w 2015 r., a później małżeństwo udało się unieważnić. 

W łagiewnickim sanktuarium pojawili się najważniejsi politycy Prawa i Sprawiedliwości, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński, członkowie rządu, a także dziennikarze TVP.

Ślub Kurskiego, a przede wszystkim wspomniana już kwestia unieważnienia małżeństwa, były szeroko komentowane w mediach społecznościowych przez dziennikarzy i polityków. 

"Rzadko się wypowiadam w takich kwestiach. Ale obłuda kościelna, i to kościoła łagiewnickiego, przekroczyła wszelkie granice. Biała suknia, wianuszek, czystość. Z drugiej strony niechęć do rozliczeń ze zbrodni pedofilii. Ten kościół chce skończyć w katakumbach" - ocenił Jerzy Haszczyński, dziennikarz "Rzeczpospolitej".

"Jako katolik i słoikowy krakus czuję od wczoraj autentyczne zgorszenie. Po pierwsze unieważnieniem ślubu ojcu trójki dzieci, po wieloletnim małżeństwie. Wreszcie, odprawianiem z celebrą nowego ślubu, w najważniejszym sanktuarium w regionie. Przepraszam, ja wysiadam" - napisał na Twitterze Bartosz Brzyski, rzecznik Klubu Jagiellońskiego. 

"Drugi ślub kościelny osoby publicznej w papieskim sanktuarium to zgorszenie dla wiernych, można go uniknąć, ujawniając przyczynę nieważności pierwszego związku, Jacek Kurski powinien to zrobić, bo nie wygląda na człowieka, który wtedy nie wiedział, co robi" - stwierdził o. Krzysztof Mądel, jezuita i kapelan w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie.

"Na Twitterze oburzają się tym, że można wziąć ślub kościelny, pomimo że wcześniej miało się inną żonę i dzieci. Mnie oburza, że przebieg uroczystości, skład gości na tym ślubie, jednoznacznie pokazują podległość telewizji publicznej (czyli za kasę nas wszystkich) PiS" - to z kolei komentarz Katarzyny Lubnauer, posłanki Koalicji Obywatelskiej. 

"Wczorajsza bezwstydna uroczystość w Łagiewnikach pokazuje niestety prawdziwy stosunek KK [Kościoła Katolickiego - red.] i jego hierarchów do własnego nauczania. Jak to mówią "Himalaje hipokryzji" - napisał Krzysztof Luft, wieloletni członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Do uroczystości, która miała miejsce w Łagiewnikach, odniósł się również - choć bez podawania nazwisk - publicysta katolicki Tomasz Terlikowski: "Postępująca akceptacja rozwodów i nowych związków i nadużywanie stwierdzenia nieważności zawartego małżeństwa jest częścią tego samego procesu osłabiania małżeństwa i rodziny, co próby zmieniania rozumienia małżeństwa podejmowane przez lewicę. Taka uwaga dla konserwatystów".