Maląg zapowiedziała wycofanie się Polski z konwencji stambulskiej. "PiS nie chce zwalczać przemocy wobec kobiet"

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg poinformowała w TV Trwam, że Polska przygotowuje się do wypowiedzenia konwencji stambulskiej, czyli dokumentu Rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Ta zapowiedź wywołała falę oburzenia w mediach społecznościowych. Do wypowiedzi Maląg odnieśli się eksperci, dziennikarze i politycy.

Chrześcijański Kongres Społeczny oraz Instytut na rzecz kultury prawnej Ordo Iuris chcą wnieść do Sejmu obywatelski projekt ustawy w ramach inicjatywy "Tak dla rodziny, nie dla gender". Organizacje te postulują wypowiedzenie konwencji stambulskiej i zastąpienie jej Międzynarodową Konwencją Praw Rodziny. Już kilka miesięcy temu dokument Rady Europy znalazł się w ogniu krytyki ministerstwa sprawiedliwości. W maju wiceminister Marcin Romanowski stwierdził na Twitterze, że "konwencja stambulska mówi o religii jako przyczynie przemocy wobec kobiet".

Zobacz wideo Nowicka: Schroniska dla kobiet zamiast dziwacznych łuków

Przeciwnicy konwencji krytycznie odnoszą się m.in. do zapisu, który mówi o konieczności podejmowania działań "niezbędnych do promowania zmian wzorców społecznych i kulturowych dotyczących zachowania kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei niższości kobiet lub na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn".

O to, czy Polska może w najbliższej przyszłości wypowiedzieć konwencję stambulską, zapytano w TV Trwam Marlenę Maląg, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. 

- Zastrzeżenia do konwencji zostały przez Polskę złożone. Mamy teraz czas ustawowy do końca roku na wyrażanie swojego stanowiska. Będziemy pracowali razem z resortem sprawiedliwości i Ministerstwem Spraw Zagranicznych, aby przede wszystkim przygotować ustawę i podjąć stosowne kroki do pewnych zmian, które koniecznie powinny być wprowadzone - powiedziała Maląg.

- Polska przygotowuje się do zmian, wyraziliśmy swoje stanowisko. Przygotowujemy się przede wszystkim do wypowiedzenia [konwencji - red.], kiedy to zostanie już skonsultowane z Ministerstwem Sprawiedliwości. [...] Czekamy na propozycję, która z resortu wpłynie i ten kierunek zostanie przedstawiony w rządzie, a następnie ustawa zostanie przekazana do parlamentu - dodała minister rodziny, pracy i polityki społecznej. 

Maląg zapowiedziała wypowiedzenie konwencji stambulskiej. "To jedna z najgorszych ministrów tego rządu"

Wywiad Maląg w TV Trwam, podczas którego padła zapowiedź wypowiedzenia konwencji stambulskiej, był szeroko komentowany w mediach społecznościowych przez ekspertów, dziennikarzy i polityków. 

"Próba wypowiedzenia konwencji stambulskiej to niestety przykład tego, że PiS uważa, że wie najlepiej, co myślą Polacy i że to, czego potrzebujemy, to ciche przyzwolenie na przemoc domową. Tylko skoro są takimi chojrakami, to czemu ani słowem nie wspomnieli o tym w kampanii wyborczej?" - napisał Maciej Bąk, reporter Radia Zet. 

"Rząd PiS chce wypowiedzieć konwencję stambulską. A wiecie, jaka jest pełna nazwa konwencji stambulskiej? 'Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej'. Czyli PiS nie chce zapobiegać i zwalczać przemocy wobec kobiet i przemocy domowej" - ocenił Dariusz Rosati, poseł Koalicji Obywatelskiej.

"Od dawna wiadomo, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie zamierza nic robić, żeby walczyć z przemocą w rodzinie. Teraz okazuje się, że Marlena Maląg planuje wręcz likwidować wsparcie dla ofiar przemocy. To jedna z najgorszych ministrów tego rządu. A konkurencja jest duża" - tak do wypowiedzi członkini rządu odniosła się Magdalena Biejat, posłanka Lewicy. 

"Nie bez przesady powiem, że rząd popiera przemoc wobec kobiet" - napisał Krzysztof Izdebski, prawnik i dyrektor programowy fundacji ePaństwo. 

"Biorąc pod uwagę wcześniejsze przymiarki MRPiPS pod ustawę o przeciwdziałaniu przemocy oznacza całkiem spore zagrożenie dla ofiar, a całkiem spore poczucie bezkarności u sprawców, oczywiście bicie dla 'dobra rodziny' i z łaską dla ofiary" - stwierdził Paweł Kubicki, socjolog i ekonomista zajmujący się polityką publiczną wobec osób z niepełnosprawnościami i seniorów, profesor w Instytucie Gospodarstwa Społecznego SGH.

Jeśli kogoś nie przekonała dość zawoalowana wypowiedź Maląg, rządowy przekaz wzmocnił właśnie wspominany już wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. "Długo oczekiwana decyzja! Do inicjatywy Ministerstwa Sprawiedliwości i Solidarnej Polski dotyczącej wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej przyłączyła się min. Marlena Maląg. Czas pozbyć się tego genderowego konia trojańskiego!" - napisał Romanowski.

Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, czyli tzw. konwencja stambulska, tworzy ramy dla prawnego przeciwdziałania wszelkim formom przemocy wobec kobiet na poziomie europejskim. Dokument Rady Europy obowiązuje od 1 sierpnia 2014 roku. Do tej pory została podpisana przez 36 państw, a ratyfikowana (więc formalnie obowiązuje) przez 16. W Polsce ratyfikował ją prezydent Bronisław Komorowski 13 kwietnia 2015 roku. 

Więcej o: