Kamiński tłumaczy się ws. żartu rosyjskich komików z Dudy. "Wiemy, kto zawiódł. Będą konsekwencje"

W Sejmie rozpatrywany jest wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa MSWiA i koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. W trakcie dyskusji posłowie opozycji zarzucili Kamińskiemu, że podległe mu służby nie potrafiły ostrzec prezydenta Andrzeja Dudę przed akcją rosyjskich komików, którym udało się porozmawiać z głową państwa. - Rzeczywiście ktoś zawiódł. Wiemy kto. To osoba w przedstawicielstwie Polski w ONZ - odpowiedział Kamiński.

W środę posłowie debatują nad wnioskiem Koalicji Obywatelskiej o wyrażenie wotum nieufności wobec Mariusza Kamińskiego. W trakcie dyskusji przed głosowaniem szefa MSWiA i koordynatora służb specjalnych dopytywano o niedawną akcję rosyjskich komików, którym udało się porozmawiać telefonicznie z prezydentem Andrzejem Dudą. 

Zobacz wideo Czy druga kadencja Andrzeja Dudy będzie inna?

Kamiński o żarcie rosyjskich komików. "Rzeczywiście ktoś zawiódł. Wiemy kto"

- Gdzie były służby? Panie ministrze, jest tylko jedno wyjście honorowe z tej sytuacji: dymisja - grzmiał mównicy sejmowej poseł Lewicy Andrzej Rozenek. 

Kamiński postanowił odnieść się do tych zarzutów opozycji. - Rzeczywiście ktoś zawiódł. Wiemy kto. To osoba w przedstawicielstwie Polski w ONZ. Ta osoba potwierdziła, że to był wiarygodny telefon. Będą wyciągnięte konsekwencje. Mówię to dla opinii publicznej, minister nie ma nic do rozmów międzynarodowych prezydenta - powiedział z mównicy sejmowej szef MSWiA i koordynator służb specjalnych. 

Głosowanie nad wyrażeniem wotum nieufności wobec Kamińskiego (a także wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro) ma zostać przeprowadzone jeszcze w środę, prawdopodobnie po godz. 22.

We wtorek rosyjscy internetowi satyrycy - Władimir Kuzniecow i Aleksiej Stoliarow - opublikowali w sieci nagranie z rozmowy, którą przeprowadzili z prezydentem Andrzejem Dudą. Jej autentyczność potwierdził dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marcin Kędryna. Sprawę badają służby specjalne. 

Prezydent był przekonany, że z gratulacjami po wygranych wyborach zadzwonił do niego sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.

>>>Andrzej Duda skomentował żart rosyjskich pranksterów. "Sekretarz nie wymawia tak dobrze słowa żubrówka"

Więcej o: