Konfederacja chce, by uznać ambasadorkę USA za osobę niepożądaną w Polsce. "Mosbacher go home"

Posłowie Konfederacji chcą, by uznać Georgette Mosbacher za persona non grata w Polsce. Jak twierdzą, ambasadorka USA w Polsce swoimi krytycznymi wobec polityków PiS wypowiedziami łamie konwencję wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych. - Wzywamy rząd, by przestał chować głowę w piasek i przestał udawać, że pani Mosbacher nie zachowuje się jak gubernator w Polsce - powiedział Robert Winnicki.

Partia przedstawiła swój postulat na konferencji w Sejmie. - Posłowie Konfederacji tu zebrani wznoszą hasło "Mosbacher go home" - powiedział Grzegorz Braun. 

W ostatnim czasie Georgette Mosbacher krytycznie odnosiła się m.in. do wypowiedzi Beaty Mazurek i Antoniego Macierewicza na temat stacji TVN. Poseł Robert Winnicki stwierdził, że jest dziewięć znanych publicznie przykładów "ingerencji" Mosbacher w polską politykę.

Konfederacja: Mosbacher powinna być osobą niepożądaną w Polsce

- Pięć dotyczy obrony stacji TVN, jako medium kontrolowanego przez kapitał amerykański. Są to wypowiedzi, na które nie może być zgody państwa polskiego, są to wypowiedzi, które naruszają konwencję wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych pomiędzy państwami - powiedział poseł. Według Winnickiego krytyczne wypowiedzi pod adresem polityków partii rządzącej nie spotkały się z odpowiednią reakcją ze strony państwa polskiego.

Zobacz wideo "Mosbacher go home". Konfederacja domaga się uznania amerykańskiej ambasador za persona non grata

- Nadszedł czas, żeby powiedzieć, że akurat pani Mosbacher powinna być osobą niepożądaną, persona non grata, w Polsce. Nie może być tak, że w XXI wieku wobec suwerennego państwa polskiego wysłannik Stanów Zjednoczonych zachowuje się jak ambasador Nikołaj Repnin w XVIII wieku wobec królów, wobec sejmu Rzeczypospolitej - powiedział Winnicki. - Wzywamy rząd do zdecydowanej reakcji w tej sprawie. Wzywamy rząd, by przestał chować głowę w piasek i przestał udawać, że pani Mosbacher nie zachowuje się jak gubernator w Polsce - dodał.

Szef koła Konfederacji w Sejmie Jakub Kulesza podkreślił, że jego ugrupowanie "nie wnika w to, czy krytykowane przez panią Mosbacher projekty ustaw są dobre, czy złe". - My mówimy, żeby Polska była traktowana jak państwo suwerenne - stwierdził.

Więcej o: