Zdrojewski o powyborczej sytuacji: Budka ma trzy miesiące. Inaczej wszystko runie

- Borys Budka ma maksimum trzy miesiące, aby w porozumieniu z Rafałem Trzaskowskim przygotować nowy koncept. W innym wypadku wszystko runie - ocenił w rozmowie z Interią senator PO Bogdan Zdrojewski, niedawno konkurent Budki w walce o fotel szefa Platformy.

Senator Platformy Obywatelskiej Bogdan Zdrojewski w rozmowie z Interią skomentował nie tylko wynik II tury wyborów prezydenckich, ale też co oznacza on dla przyszłości jego formacji. Warto zaznaczyć, że Zdrojewski w tym roku był jednym z kandydatów w wyborach na szefa PO. Ostatecznie liderem ugrupowania, po głosowaniu, został Borys Budka.

Dziennikarz przypomniał Zdrojewskiemu, że na sześć ostatnich wyborów Platformie Obywatelskiej udało się wygrać zaledwie jedne (właściwie PO wygrała jako Koalicja Obywatelska, chodzi o wybory do Senatu - red.). Senator dowodził, że wybory senackie "były istotnym sukcesem", natomiast seria porażek to m.in. efekt tego, że rząd PO-PSL nie przedstawiał "oferty socjalnej".

- Po odejściu Donalda Tuska do Brukseli zaliczyliśmy kilkuletni kryzys przywództwa PO. Sygnalizowałem to przez prawie dwa lata, kompletnie bez odzewu - powiedział Zdrojewski, wskazując, że to inny z problemów, z jakimi mierzyła się PO w ostatnim czasie.

Zobacz wideo Lubnauer: Nie ma powodu, żeby Trzaskowski wchodził w mocno schodzone buty

Zdrojewski: Budka ma trzy miesiące, by razem z Trzaskowskim przygotować nowy koncept. Inaczej wszystko runie

Ponieważ Zdrojewski mówił o kryzysie przywództwa w partii, dziennikarz Interii zapytał, czy ten w takim razie trwa. Senator początkowo krygował się od odpowiedzi, zaznaczając, że konkurował z Budką o przywództwo, więc "powinien zachować i skromność, i odpowiedzialność". Po czym ocenił, że jego "ewentualny krytycyzm" ma być "pomocny".

Według Zdrojewskiego po wyborach prezydenckich przyszedł czas na refleksję i rzeczywiste zmiany w Platformie Obywatelskiej.

Są one absolutnie niezbędne i nie mogą mieć charakteru kosmetycznego. Pozorowane zmiany oznaczają nie tylko porażkę w kolejnych wyborach, ale więdnięcie, rozpad formacji w ciągu kilkunastu miesięcy

- wskazał senator.

Bogdan Zdrojewski zaznaczył, że kampania Rafała Trzaskowskiego wymagała od kandydata dystansowania się od swojej macierzystej partii. Powodów polityk dopatrywał się właśnie w braku zmian w formacji.

Borys Budka ma maksimum trzy miesiące, aby w porozumieniu z Rafałem Trzaskowskim przygotować nowy koncept. W innym wypadku wszystko runie

- powiedział.

Więcej o: