Fundacja zerwała współpracę z niepełnosprawną, bo ta poparła Dudę? "Decyzja nie ma związku z polityką"

Niepełnosprawna artystka uważa, że została wykluczona z bydgoskiej fundacji prowadzonej przez radną miasta, ponieważ nie popiera Platformy Obywatelskiej, a jawnie ogłosiła, że zagłosuje na Andrzeja Dudę. Prezeska fundacji podkreśla, że decyzja o zakończeniu współpracy zapadła już w zeszłym tygodniu, zanim malarka publicznie powiedziała kogo popiera. - Pani Ania w przeszłości wspierała różne opcje polityczne. My jako fundacja nie oceniamy jej ani jej zachowania - tłumaczy.

Niepełnosprawna Anna Derewienko zamieściła w czwartek na Facebooku post, w którym poinformowała, że nie jest już podopieczną Fundacji Dum Spiro Spero, której siedziba mieści się w Bydgoszczy, a jej prezeską jest radna miasta Katarzyna Zwierzchowska.

Proszę o udostępnianie posta celem pokazania jak się kończy niepopieranie radnych PO miasta Bydgoszczy. Żenujące to mało powiedziane. Wstyd! Wstyd! I jeszcze raz wstyd! A do niedawna chwalono się tym, ile dla mnie fundacja zrobiła. Nie mogę wyjść z podziwu, jak ograniczonym trzeba być jako prezes fundacji, żeby generować pisma, z których nic nie wynika, a do tego kompromitować działania własnej fundacji

- napisała Derewienko.

O rzekomym skandalu, że kobieta nie będzie korzystać ze wsparcia fundacji, bo poparła kandydata PiS, grzmiały czwartkowe "Wiadomości".  Derewienko wystąpiła też w wieczornym programie w TVP Info. Użytkownicy portali społecznościowych zwracają jednak uwagę, co również podkreśla Onet, że Anna Derewienko zaczęła wrzucać posty z poparciem dla Andrzeja Dudy dopiero w czwartek. Na instagramowe story (materiały są dostępne tylko przez 24 godziny) zostały dodane ok. godz. 6 rano. Podobnie zdjęcie na Instagrama z podpisem: "Nie wstydzę się tego, że popieram Andrzeja Dudę i to na niego oddam mój głos w niedzielnych wyborach". Jej wcześniejsza aktywność, jak podkreśla Onet, nie ujawniała jej poparcia dla urzędującego prezydenta. W czasie rozmowy w TVP Info został pokazany fragment pisma kończącego współpracę. Widnieje na nim data 2 lipca. 

Chcieliśmy ją zapytać, czy wiedziała już wczoraj lub dziś rano (zanim oficjalnie poparła Dudę), że otrzyma wkrótce list od fundacji z wypowiedzeniem współpracy, ale nie udało się nam z nią skontaktować

- pisze Onet.

 

Pismo do Anny DerewienkoPismo do Anny Derewienko TVP Info

"Pani Ania w przeszłości wspierała różne opcje polityczne. My jako fundacja nie oceniamy jej ani jej zachowania"

Do sprawy z rozmowie z Onetem odniosła się prezeska fundacji, która podkreśla, że każdy ma prawo do poglądów politycznych, a powodem zerwania współpracy z Anną Derewienko było to, że działała na szkodę organizacji i pozostałych, ok. 50, podopiecznych.

Współpracę rozwiązaliśmy zgodnie z warunkami porozumienia. Ta decyzja absolutnie nie ma związku z polityką. Mam poglądy liberalne i dopuszczam to, że ludzie mogą mieć różne zdanie. Pani Ania w przeszłości wspierała różne opcje polityczne. My jako fundacja nie oceniamy jej ani jej zachowania. Dla nas istotne jest tylko to, że dotknięty jej zachowaniem jest jeden z naszych sponsorów, co nam przedstawił w swoim piśmie z ubiegłego tygodnia, po czym wycofał się ze współpracy. W celu ochrony interesu pozostałych podopiecznych i dobrego imienia fundacji postanowiliśmy więc zakończyć współpracę

- powiedziała Onetowi Katarzyna Zwierzchowska. Dodała, że decyzja o zerwaniu współpracy podjęta została w zeszłym tygodniu, a dostarczona w środę.

Oświadczenie w tej sprawie pojawiło się również na stronie fundacji.

Powodem było oświadczenie jednego ze sponsorów o zaprzestaniu wspierania naszej Fundacji z powodu działania tej Podopiecznej. W trosce o dobre imię Fundacji i naszych pozostałych Podopiecznych podjęliśmy kolegialną jednomyślną decyzję o rozwiązaniu porozumienia, zgodnie z zapisami w nim zawartymi, o czym listownie poinformowaliśmy podopieczną

- czytamy w komunikacie.

Zobacz wideo „To są najbardziej nieprzewidywalne wybory od roku 2005”
Więcej o: