Donald Tusk odniósł się do słów Dudy o szczepieniach. "Na to, co im dolega, szczepionki nie ma"

"Na to, co im dolega, szczepionki nie ma i nigdy nie będzie" - napisał Donald Tusk. - "Pewnie dlatego są przeciw szczepieniom" - dodał. W ten sposób były premier odniósł się do wypowiedzi Andrzeja Dudy w Końskich. Prezydent podczas debaty powiedział, że jest przeciwny obowiązkowym szczepieniom. Później tłumaczył, że chodziło mu o szczepionkę na koronawirusa.

- Absolutnie nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek obowiązkowych szczepień. [...] Szczepienia na koronawirusa absolutnie nie powinny być obowiązkowe - powiedział podczas debaty w Końskich Andrzej Duda. Prezydent później przekonywał na Twitterze, że sens jego wypowiedzi był inny.

"STOP MANIPULACJI! Uważam, że ewentualne szczepienie przeciw koronawirusowi nie powinno być obowiązkowe. Tak jak nie są obowiązkowe szczepienia przeciw grypie. Co do innych chorób (polio, gruźlica, szkarlatyna itp.), to zupełnie co innego. Inna rozmowa" - napisał. 

Zobacz wideo Pomaska o debacie w Końskich: To był wiec poparcia dla Andrzeja Dudy

Donald Tusk odpowiada na wypowiedź Dudy: Na to, co im dolega, szczepionki nie ma

Słowa Dudy wywołały burzę. Teraz odniósł się do nich Donald Tusk. "Na to, co im dolega, szczepionki nie ma i nigdy nie będzie. Pewnie dlatego są przeciw szczepieniom" - napisał były premier na Twitterze.

Niefortunną wypowiedź Dudy próbowali tłumaczyć politycy z jego obozu. - Z kontekstu pytania, kontekstu wypowiedzi [wynika, że prezydent - red.] odnosił się do szczepień na koronawirusa. [...] Oczywiście nie ma ludzi nieomylnych, nie ma ludzi idealnych. Jeżeli ktoś wypowiada się w kampanii wiele godzin dziennie, to naprawdę z tej masy zdań da się wyrwać z kontekstu, jak ktoś chce, jakieś jedno zdanie, które może znaczyć co innego, niż mówca chciałby, żeby znaczyło - przekonywał wiceminister infrastruktury Marcin Horała.

- Chodziło o "jakiekolwiek" szczepienia w rozumieniu koronawirusa. Każdy, kto chciał słuchać bez uprzedzeń, to zrozumiał, o co prezydentowi chodzi - stwierdził natomiast Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta.

Więcej o: