Ziobro zachwala Fundusz Sprawiedliwości i rolę Dudy w jego powstaniu. NIK miała do niego zastrzeżenia

Zbigniew Ziobro w ostatnich dniach wychwalał Fundusz Sprawiedliwości, którym zarządza, dodając przy tym, że funduszu by nie było, gdyby nie podpis Andrzeja Dudy. Tymczasem praktycznie co roku zastrzeżenia do funduszu miała Najwyższa Izba Kontroli, która wskazywała, że np. w 2016 "na bezpośrednią pomoc ofiarom przestępstw wydano jedynie 16 mln zł".

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, prokurator generalny, ale też lider Solidarnej Polski (jednego z trzech koalicjantów Zjednoczonej Prawicy) w ostatni weekend przypomniał o Funduszu Sprawiedliwości, nad którym pieczę sprawuje jego resort.

W Tomaszowie Mazowieckim Ziobro opowiadał, że z Funduszu Sprawiedliwości ufundowano pompy dla podkarpackich ochotniczych straż pożarnych, a w woj. łódzkim przekazano fundusze m.in. na wozy strażackie dla OSP. Zresztą podczas wizyty na Podkarpaciu, dzień wcześniej, gdy informował o przekazaniu pomp dla straży, Ziobro mówił: - Fundusz nie powstałby, gdyby nie podpis pana prezydenta Andrzej Duda.

Jeszcze w 2019 roku o wsparciu Funduszu Sprawiedliwości stało się głośno za sprawą drugiej kliniki "Budzik", tym razem dla osób dorosłych. Wówczas Zbigniew Ziobro mówił o około 40 mln zł na ten cel.

Zobacz wideo Bielan o tarciach w Zjednoczonej Prawicy

Fundusz Sprawiedliwości i jego cele. Zastrzeżenia NIK

Fundusz Sprawiedliwości (Fundusz Pomocy Poszkodowanym i Pomocy Postpenitencjarnej) co jakiś czas wraca do mediów za sprawą tego, jak i na co przeznaczane są z niego środki. Do funduszu trafiają pieniądze m.in. z pracy więźniów (7 proc.), a także pieniądze, które nakazuje zapłacić skazanemu jako nawiązkę.

Na stronach funduszu można przeczytać, że jest on:

(...) funduszem celowym ukierunkowanym na pomoc osobom pokrzywdzonym i świadkom, przeciwdziałanie przestępczości oraz pomoc postpenitencjarną.

Jeszcze w czerwcu 2018 roku Najwyższa Izba Kontroli pisała "Pomoc z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym nie dla pokrzywdzonych", publikując wyniki kontroli w funduszu. Jak czytamy:

Ministerstwo Sprawiedliwości nie zapewniło adekwatnej i skutecznej pomocy ofiarom przestępstw. (...). NIK zwraca uwagę, że na rzeczywistą pomoc z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym trafiały stosunkowo niewielkie sumy - z 385 mln zł, które wpłynęły na Fundusz w 2016 roku, na bezpośrednią pomoc ofiarom przestępstw wydano jedynie 16 mln zł.

W 2017 roku z Funduszu Sprawiedliwości przelewano pieniądze do CBA (25 mln zł), a także na dziwne dotacje. NIK wyliczała, na co przekazywano pieniądze (to fragment raportu NIK z wykonania budżetu państwa w 2018 roku):

"Sposoby zapobiegania rozpadowi rodziny w Chorwacji", "Wskaźniki najważniejszych wartości gwarantujących sukcesy małżeńskie", "Ochrona trwałości małżeństwa i rodziny w prawie rozwodowym Peru", "Obecność symboli religijnych w przestrzeni publicznej i ochrona uczuć religijnych. Analiza prawa amerykańskiego".

Czytaj więcej: Fundusz miał pomagać ofiarom, ale resort Ziobry wolał dać miliony na prace o rozwodach w Peru

W 2018 roku - wynika z publikacji NIK - na pomoc postpenitencjarną wydano zaledwie 13,4 mln zł. Doposażono też ochotnicze straże pożarne, 90 mln zł wydano w wyniku "otwartych naborów wniosków", a 16,8 mln zł w trybie pozakonkursowym.

Wydatki Funduszu Sprawiedliwości pod lupą

Fundusz Sprawiedliwości był też zdaniem krytyków wykorzystywany do prowadzenia politycznych działań. Choć na fundusze z FS organizowane są konkursy, to minister sprawiedliwości może sam decydować o tym, komu przekazać pieniądze. NIK kwestionowała takie wydatki jak np. 1,4 mln zł na kongres "Prawo do rozwoju", organizowany przez Fundację Wyszehradzką. Na kongresie występowali m.in. Ziobro, ale też Beata Szydło i Marek Kuchciński.

Wątpliwości wokół rozdzielania funduszy podnosił m.in. TVN24. Jak się okazało, posłowie Solidarnej Polski i PiS zasiadali jako "eksperci zewnętrzni" w składzie komisji, która opiniowała wnioski dla strażaków. Stacja wskazywała, że posłowie rekomendowali dotacje w regionach, z których startowali w wyborach.

Czytaj więcej: Fundusz Sprawiedliwości. TVN24: Jaki i posłowie od Ziobry dzielili dotacje dla OSP w swoich okręgach

Więcej o: