Tusk o tym, co powiedziałby Kaczyńskiemu na spacerze. "Gdyby wycofał się z polityki, byłoby lżej"

- Nie mam żadnej wątpliwości, że gdyby Jarosław Kaczyński także wycofał się z czynnej polityki, byłoby w Polsce jakoś lżej. Byłoby inaczej, na pewno lepiej. Tak uważam. Myślę, że umiałbym mu to wytłumaczyć, gdyby zdecydował się na spacer, który mu zaproponowałem - mówił w niedzielę w Sopocie podczas spotkania z dziennikarzami szef Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk. Dzień wcześniej polityk zwrócił się do prezesa PiS na Twitterze z propozycją "długiego wspólnego spaceru" i pogawędki o "dawnych czasach".

Były premier i obecny szef Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk w sobotę zamieścił na Twitterze wpis, w którym - po raz kolejny w ostatnich dniach - odniósł się do sytuacji politycznej w Polsce. Tym razem Tusk zwrócił się do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego i zaprosił go na "długi, wspólny spacer".

"Chodźmy Jarosławie na długi wspólny spacer, pogadamy o dawnych czasach. To dobra chwila, aby uwolnić Andrzeja i Rafała od naszych sporów i emocji. I nie musimy brać ochrony, ze mną będziesz bezpieczny" - napisał były premier.

Donald Tusk: Trzeba nasycić Polskę nową optymistyczną treścią

W niedzielę Donald Tusk uczestniczył w Sopocie w uroczystości odsłonięcia pomnika zmarłego w 2015 r. prof. Władysława Bartoszewskiego. Później były premier w rozmowie m.in. z Polsat News odniósł się do toczącej się w Polsce kampanii wyborczej.

- Widać dzisiaj wyraźnie, jak bardzo Polacy przeżywają te wybory. Chodzi o bardzo ważne sprawy, dotyczące przyszłości. Nie mam żadnej wątpliwości, że ten ostry spór, momentami nawet bardzo brutalny, ma bardzo głęboki sens i on jest o przyszłości Polski. Źle byłoby, żeby to, co my niesiemy ze sobą z przeszłości, mówię tu o panu Kaczyńskim i o sobie, spory, emocje, żeby to jakoś zredukować, żeby dać młodszym szansę na to, żeby środek ciężkości z przeszłości przenieść na przyszłość. Moja decyzja sprzed wielu miesięcy o niekandydowaniu była tego praktyczny wyrazem

- mówił Donald Tusk.

- Nie mam żadnej wątpliwości, że gdyby Jarosław Kaczyński także wycofał się z czynnej polityki, byłoby w Polsce jakoś lżej. Byłoby inaczej, na pewno lepiej. Tak uważam. Myślę, że umiałbym mu to wytłumaczyć, gdyby zdecydował się na spacer, który mu zaproponowałem - dodał.

Zobacz wideo Kamiński: Partie polityczne nie wygrają z PiS-em

Odpowiadając na pytanie, dlaczego nie bierze czynnego udziału w kampanii kandydata Koalicji Obywatelskiej, oświadczył, że "jest bardzo konsekwentny w tym, co postanowił kilka miesięcy temu i co postanowili z Rafałem Trzaskowskim".

- Zaczyna się nowa epoka, taka jest prawda. Dziś tym, którzy zdecydowali się podjąć to wyzwanie, należy dać jak najwięcej tlenu, powietrza, miejsca. Nie wiem, jak wyglądają relacje w PiS-ie, powiem szczerze mało mnie to interesuje. Niezależność prezydenta Dudy wydaje się czasami dość fikcyjna, powiem to możliwie delikatnie. A ja chciałbym bardzo, by prezydent, a wierzę, że zostanie nim Rafał Trzaskowski,  już w czasie kampanii pokazywał, że jest niezależny. Nawet jeśli mnie to czasami kosztuje. Przecież to nie jest nic przyjemnego. Czuje się w dobrej formie fizycznej, psychicznej, ale uważam, że mają rację ci, którzy chcą Polskę i Polaków nasycić nową treścią, optymistyczną, bardziej łączącą ludzi

- skomentował Donald Tusk.

-  A ja z racji tego faktu, że byłem tak długo premierem, robiłem rzeczy dobre, niektórzy czuli się pokrzywdzeni, najlepszą rzecz, jaką mogłem zrobić, to zostawić pole nowym, trzymać kciuki i robić to w taki sposób, by im pomóc, a nie przeszkodzić - podkreślił.