Andrzej Duda: "Chętnie stanę do debaty z Rafałem Trzaskowskim". Warunek: Udział Telewizji Publicznej

- Bardzo chętnie stanę do debaty z moim kontrkandydatem Rafałem Trzaskowskim - powiedział Andrzej Duda. Prezydent odmówił jednak udziału w debacie organizowanej wyłącznie przez TVN, TVN24, Onet i WP. Postawił warunek, by organizatorzy dogadali się z Telewizją Polską. "Panie prezydencie, proszę się nie bać debaty poza TVP. Może tym razem nie będzie pan znał pytań wcześniej, ale przynajmniej okaże elementarny szacunek wyborcom" - odpowiada kandydat KO.

Ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda po raz kolejny odniósł się do propozycji Rafała Trzaskowskiego, który wezwał go do udziału we wspólnej debacie przed drugą turą wyborów prezydenckich zaplanowanej na 12 lipca. Kandydat KO zapowiedział wcześniej, że przyjął zaproszenie na debatę 2 lipca organizowaną wspólnie przez stacje TVN i TVN24 oraz portale Onet.pl i Wp.pl - ma być ona prowadzona przez kilku dziennikarzy, którzy będą zadawali m.in. pytania od internautów. "Ja stawiam sprawę jasno - chciałem debaty, chcę debaty, będę na debacie!" - napisał Trzaskowski. 

Rzecznik sztabu prezydenta Adam Bielan powiedział we wtorek, że Andrzeja Dudy na debacie TVN, Wp.pl i Onetu "nie będzie" - przekazał jednocześnie, że prezydent weźmie za to udział w debacie organizowanej przez Telewizję Polską w Końskich (woj. świętokrzyskie). Ma ją poprowadzić dziennikarz TVP, Michał Adamczyk. 

Zobacz wideo Rafał Trzaskowski wzywa Andrzeja Dudę do debaty

Andrzej Duda mówi, że "chce debaty" z Trzaskowskim. Ale z udziałem Telewizji Publicznej

Sam Andrzej Duda podczas spotkania ze strażakami w Jaworniku Polskim w rozmowie z dziennikarzami utrzymywał, że nadal ma ochotę stanąć do debaty z Rafałem Trzaskowskim. Postawił jednak warunek - chce, by odbyła się ona z udziałem Polsatu, TVP i TVN. Prezydent mówił, że w dwóch debatach udziału brać nie będzie, a trzy największe stacje "powinny się dogadać".

- Ja bardzo chętnie stanę do debaty z Rafałem Trzaskowskim, natomiast nie będziemy debatować codziennie, bo nigdy tak nie było, żeby debaty były codziennie - powiedział Andrzej Duda, cytowany przez TVN 24. Jak dodał, jego program i poglądy można poznać, obserwując spotkania z mieszkańcami w różnych częściach kraju.

Można wtedy usłyszeć, co mam do powiedzenia, porozmawiać ze mną o przyszłości, o kwestiach programowych, o tym, co w moim przekonaniu jest potrzebne Polsce i co powinno być realizowane w naszym kraju.
Zwróciłem się do mediów z apelem, do wszystkich trzech wielkich telewizji, aby usiedli razem przy stole, uzgodnili wspólnie i zrobili razem taką debatę, która będzie też otwarta dla innych mediów, żeby później nie mówiono, że na przykład pytania są tendencyjne

 - przekonywał Duda.

Jak dodał, chciałby, żeby "debata była zorganizowana bez żadnych podtekstów, bo takie zarzuty wcześniej bywały".

Rafał Trzaskowski odpowiedział prezydentowi.

Kiedyś nazywał pan swojego konkurenta cykorem. Dziś tak mówią o panu młodzi ludzie. Ta debata się Polakom po prostu należy.
Polacy zasługują na poważną debatę kandydatów na prezydenta. Kilka redakcji złożyło wspólnie taką propozycję. Panie prezydencie, proszę się nie bać debaty poza TVP. Może tym razem nie będzie pan znał pytań wcześniej, ale przynajmniej okaże elementarny szacunek wyborcom

- napisał na Twitterze.

Więcej o: