Bortniczuk: Sztabowcy Trzaskowskiego liczą na amnezję wśród Polaków

- Politycy Platformy Obywatelskiej i sztabowcy Trzaskowskiego liczą chyba na amnezję wśród Polaków. Oni sami wykazują się amnezją. Rafał Trzaskowski zapomina, kiedy był posłem. Nad czym głosował, nad czym nie głosował - mówił w Porannej rozmowie Gazeta.pl Kamil Bortniczuk, poseł Porozumienia oraz członek sztabu Andrzeja Dudy. Dodał, że w sondażach, w których Trzaskowski wygrywa w II turze z Andrzejem Dudą, różnica między kandydatami zawsze waha się na granicy błędu statystycznego.

Gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl był Kamil Bortniczuk. Posła Porozumienia Jarosława Gowina zapytaliśmy m.in. o słabnące sondaże ubiegającego się reelekcję Andrzeja Dudy.

- Szanowni państwo, nic się takiego nie stało. Uświadommy sobie to, że te sondaże powróciły do takiej zmiennej normalności. Andrzej Duda dysponuje poparciem Zjednoczonej Prawicy plus, w ewentualnej drugiej turze, środowisk, które z nami sympatyzują. Osób, które cenią naszą dotychczasową pracę. No a inni idą do wyborów na zasadzie "bij mistrza", czyli na zasadzie antyPiS-u. To jest tak stare, jak nasze rządy. Anomalią był wynik Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, anomalią nie jest wynik Trzaskowskiego na poziomie dwudziestu kilku-trzydziestu procent, bo to jest naturalne poparcie dla kandydata Platformy Obywatelskiej - mówił Bortniczuk, który jest też jednym ze sztabowców Dudy.

Niektóre sondaże z ostatnich dni wskazują, że kandydat Koalicji Obywatelskiej może wygrać z urzędującym prezydentem w II turze wyborów prezydenckich. - Z sondaży do których ja mam dostęp wcale to nie jest takie jednoznaczne. Myślę, że częściej [Trzaskowski - red.] przegrywa - podkreślił poseł Porozumienia, które w Sejmie jest jednym z koalicjantów Prawa i Sprawiedliwości.

- Jeżeli Trzaskowski wygrywa, to jest zawsze różnica na granicy absolutnie błędu statystycznego. A ja konsekwentnie uważam, że my w sondażach jesteśmy któreś już wybory z rzędu niedoszacowani, z różnych względów - uważa Bortniczuk.

Bortniczuk: Sztab Trzaskowskiego liczy na amnezję wśród Polaków

Porównując kampanie prowadzone przez Dudę i Trzaskowskiego, Bortniczuk wypomniał Trzaskowskiemu "niepamięć" w kwestii głosowania nad wiekiem emerytalnym (jako poseł Trzaskowski głosował przeciw jego obniżeniu). - Politycy Platformy Obywatelskiej i sztabowcy Trzaskowskiego liczą chyba na amnezję wśród Polaków. Oni sami wykazują się amnezją. Rafał Trzaskowski zapomina, kiedy był posłem. Nad czym głosował, nad czym nie głosował. I że to w ogóle było głosowane. Trzeba mu to przypominać. O wielu innych rzeczach też politycy Platformy zapominali na przestrzeni ostatnich lat. I myślę, że teraz też liczą na niepamięć Polaków, że Polacy bardzo szybko zapomną to, jaką drogę przebyliśmy od 2015 roku przy dużym udziale właśnie Andrzeja Dudy. Bo rząd potrzebuje wsparcia prezydenta, żeby skutecznie rządzić - ocenił Bortniczuk w Porannej rozmowie Gazeta.pl.

- Rafał Trzaskowski wszedł w kampanię bardzo mocno. Założył maskę, taką uśmiechniętego, fajnego gościa, który wyciąga rękę do zgody i mówi o współpracy i chciałby być prezydentem wszystkich Polaków i liczy na to, że Polacy nie będą pamiętać, kim jest Rafał Trzaskowski i co robił, co mówił. Uważam, że ten efekt nowości, szczyt Rafała Trzaskowskiego już właśnie został osiągnięty, a teraz również dzięki naszej pracy i dzięki pamięci Polaków Rafał Trzaskowski będzie spadał. I ta maska, ten makijaż, który nałożył, właśnie się zużywa - dodał Poseł Porozumienia.

Więcej o: