Pod przykrywką walki z COVID-19 zaostrzenie m.in. kary za aborcję. "Wykorzystują epidemię, by psuć prawo karne"

Tarcza antykryzysowa 4.0, uchwalona przez Sejm, zawiera przepisy, które nie mają nic wspólnego z walką z koronawirusem - w tym np. zaostrzenie kary za aborcję. Wprowadza także chaos prawny, bo część zapisów, które się w niej znalazły została w 2019 roku zaskarżona przez prezydenta Andrzeja Dudę do Trybunału Konstytucyjnego - tak mówi karnista dr Mikołaj Małecki. Tego samego zdania jest Senat, który ustawę odesłał do Sejmu z setką poprawek.

W czwartek Senat uchwalił z poprawkami tarczę antykryzysową 4.0. Ustawa przewiduje m.in. dopłaty do oprocentowania kredytów dla firm, które znalazły się w trudnej sytuacji z powodu epidemii koronawirusa. Senator Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Mróz stwierdził, że uchwalone przepisy spełniają oczekiwania przedsiębiorców. Jednak senatorowie opozycji wprowadzili do ustawy ponad sto poprawek. Senator Koalicji Obywatelskiej Marek Borowski podkreślił, że są to poprawki zarówno o charakterze redakcyjnym, jak i merytorycznym. W jego ocenie pierwsza grupa świadczy o "niechlujstwie autorów ustawy i pośpiechu w pracach nad jej przygotowaniem". Borowski dodaje, że poprawki merytoryczne dotyczą między innymi wykreślenia z ustawy zapisów, które - zdaniem senatorów opozycji - nie są związane z walką z epidemią i pomocą przedsiębiorcom.

Stało się tradycją, że do potrzebnych ustaw gospodarczych rząd PiS dokleja przepisy "z kapelusza". W tarczy 4.0 jest duży fragment dot. Kodeksu karnego, gdzie minister Zbigniew Ziobro usiłuje umocnić swoją władzę

- powiedział w rozmowie z TOK FM Borowski.

Czytaj więcej: Tarcza antykryzysowa 4.0 z ponad setką poprawek od Senatu. W niej wakacje kredytowe i dopłaty do odsetek

"Wykorzystują epidemię, by psuć prawo karne"

Również dr Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego i Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego zwrócił uwagę na fakt, że pod przykrywką walki z COVID-19 ustawodawca chce zaostrzyć sankcje za kradzieże kieszonkowe, znieważenie prezydenta czy aborcję.

W jaki sposób w walce z COVID-19 ma pomóc zaostrzenie kary za aborcję, znieważenie prezydenta czy kradzież kieszonkową? Takie przepisy ukrywa Tarcza 4.0 uchwalona w Sejmie. W 2019 r. użyli jako pretekstu skandalu pedofilskiego, teraz wykorzystują epidemię, by psuć prawo karne

- napisał na Twitterze.

Małecki podał za przykład zaostrzenia kary przewidzianej za przerwanie ciąży. Art. 152 Kodeksu karnego mówi, że grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 3. Jednak jest jeszcze - przynajmniej na razie - obowiązujący artykuł 37a:

Jeżeli ustawa przewiduje zagrożenie karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, można zamiast tej kary orzec grzywnę albo karę ograniczenia wolności, o której mowa w art. 34 § 1a pkt 1 lub 4.

Projekt PiS właśnie ten art. 37a zmienia, ponieważ będzie on brzmieć:

Jeżeli przestępstwo jest zagrożone tylko karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, a wymierzona za nie kara pozbawienia wolności nie byłaby surowsza od roku, sąd może zamiast tej kary orzec karę ograniczenia wolności nie niższą od 3 miesięcy albo grzywnę nie niższą od 100 stawek dziennych, jeżeli równocześnie orzeka środek karny, środek kompensacyjny lub przepadek.

W praktyce - wskazuje Małecki - znowelizowany art. 37a KK prowadzi do tego, że po noweli te kary będą w praktyce zaostrzone.

W piątek sejmowa komisja zarekomendowała odrzucenie poprawek Senatu, które wykreślałyby z ustawy przepisy związane własnie m.in. z Kodeksem karnym.

Mikołaj Małecki podkreślił także, że tarcza antykryzysowa wprowadza chaos w prawie.

Wejście w życie absurdalnej noweli kk ukrytej w Tarczy 4.0 to paraliż pracy sądów, bo te same przepisy przyjęte w tak samo bezprawnym trybie są już zaskarżone do TK przez PAD. Do czasu rozstrzygnięcia trzeba będzie zamrozić mnóstwo spraw (dot. wielu występków, kary łącznej itd.)

- napisał w serwisie społecznościowym.

Przypomnijmy, że prezydent wszczął prewencyjną kontrolę przed TK z powodu sposobu procedowania nad "starą nowelą". Prezydent podał w wątpliwość konstytucyjność całej noweli z 2019 r. Dopóki tamta ustawa, z wówczas uchwalonymi przepisami nie zostanie rozpoznana przez Trybunał, czyli dopóki ta sytuacja prawna nie zostanie uporządkowana, to działania Sejmu polegające na tym, że uchwalamy te same przepisy i to w dokładnie takim samym nieregulaminowym trybie jak rok temu, są wkroczeniem władzy ustawodawczej w prerogatywę prezydenta

- powiedział Mikołaj Małecki w rozmowie z Prawo.pl. Podkreślił, że w tej sytuacji tworzy się chaos prawny - jeśli Andrzej Duda podpisze tarczę antykryzysową w przypadku np. kradzieży zuchwałej dojdzie do nałożenia się na siebie dwóch porządków prawnych.

W piątek posłowie będą głosować nad przyjęciem poprawek Senatu.

Zobacz wideo Tarcza 4.0. Kogo może dotknąć obniżka pensji?