Lublin. Protest w obronie osób LGBT. "Pamiętaj o XI Przykazaniu: Nie bądź obojętny"

W środę pod ratuszem w Lublinie Lubelski Komitet Młodzieżowy zorganizował protest pod hasłem: Nie jestem "ideologią", jestem człowiekiem. Powodem były słowa prezydenta oraz posłów Jacka Żalka i Przemysława Czarnka. Pojawiły się transparenty z hasłami "Love is love" i "Człowiek to człowiek".
Andrzej Duda i politycy Prawa i Sprawiedliwość próbują zdehumanizować osoby LGBT+, nazywając je ideologią, zaprzeczając ich człowieczeństwu. Podążajmy za słowami Mariana Turskiego: Nie bądźcie obojętni, gdy widzicie kłamstwa historyczne. Gdy przeszłość jest naciągana do potrzeb polityki. Gdy jakakolwiek mniejszość jest dyskryminowana. Gdy jakakolwiek władza narusza przyjęte umowy społeczne. Pamiętajcie o XI Przykazaniu: Nie bądź obojętny

- pisał Lubelski Komitet Młodzieżowy. Przypomnijmy, że Żalek powiedział, że "LGBT to nie ludzie, to ideologia", a Czarnek, że "ci ludzie nie są równi ludziom normalnym".

"Poczułam się bardzo źle i niechciana w moim mieście"

To co się stało było karygodne. Lesbijki, geje, osoby biseksualne i transpłciowe są wśród nas. To są normalni ludzie. Osobiście poczułam się bardzo źle i niechciana w moim mieście. Czuję się jak niepotrzebne "coś", bo w ostatnich dniach nie zostałam nazwana człowiekiem

- powiedziała w rozmowie z Onetem Patrycja Szczółko, licealistka i współorganizatorka manifestacji. Na proteście pojawiły się transparenty: "LGBT to ludzie, nie ideologia", "Love is love" czy "Każdy ma takie same prawa".

Obawiam się, że wkrótce dojdzie do takiej sytuacji, że osoby zagrożone wykluczeniem społecznym nie będą mogły bezpiecznie wyjść na ulicę

- podkreśliła w rozmowie z Onetem Aleksandra Borzęcka z Lubelskiego Komitetu Młodzieżowego.

Zobacz wideo PiS kontra LGBT. Wypowiedzi polityków krzywdzą mniejszości
Więcej o: