Dziennikarz Reutersa pyta o materiał TVP i relacje z Kościołem. Trzaskowski odpowiada w j. angielskim

W trakcie wtorkowej konferencji prasowej jedno z pytań Rafałowi Trzaskowskiemu zadał dziennikarz agencji Reuters Alan Charlish. Polityk postanowił udzielić odpowiedzi w języku angielskim.

Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafał Trzaskowski zaprezentował we wtorek w Warszawie zespół doradców do spraw bezpieczeństwa i obrony Polski. W tym gronie znaleźli się emerytowani generałowie, wśród nich były szef Sztabu Generalnego gen. Mieczysław Cieniuch.

Rafał Trzaskowski zapowiedział podczas konferencji prasowej, że jeżeli zostanie prezydentem, przeprowadzi między innymi audyt bezpieczeństwa narodowego oraz - jak to określił - "przywróci etos polskiego żołnierza". Mówił też, że będzie chciał wzmocnić pozycję polskich sił zbornych w NATO.

Zapowiedział również, że w przypadku wygranej w wyborach prezydenckich, wystąpi do Sejmu o postawienie Antoniego Macierewicza przed Trybunałem Stanu, który - zdaniem kandydata KO - odpowiada za "osłabienie zdolności obronnych Polski".

Zobacz wideo Rafał Trzaskowski odpowiada na pytanie dziennikarza agencji Reuters

Rafał Trzaskowski odpowiada dziennikarzowi Reutersa

Jedno z pytań zadał Trzaskowskiemu w języku angielskim dziennikarz agencji Reuters Alan Charlish. Poprosił prezydenta Warszawy o komentarz do ostatniego materiału TVP o restytucji mienia żydowskiego. Zapytał także o to, jakie jest zdanie polityka odnośnie rozdziału państwa i Kościoła.

Rafał Trzaskowski odpowiedział dziennikarzowi, także w języku angielskim. - Mam duży szacunek do tradycji, ale byłem ministrem administracji i byłem odpowiedzialny za kontakty państwa z Kościołem. Musi dojść do rozdziału. Zamierzamy umożliwić obywatelom podjęcie decyzji, czy przeznaczą niewielką część podatku, jeden procent, na Kościół lub wyznanie - zapowiedział kandydat na prezydenta.

Odnosząc się do materiału TVP o mieniu żydowskim, stwierdził, że "jest zaskoczony tym, że partia rządząca Prawo i Sprawiedliwość i jej telewizja próbują wprowadzić tak delikatny temat do kampanii wyborczej". Stwierdził, że powinien on zostać przedyskutowany, biorąc pod uwagę "interes państwa", w taki sposób, by "nie wywoływało to problemów".

Więcej o: